Mini opowiastka 5.0

Czesał się grzebieniem po głowie, aż tu nagle grzebień się podpalił pod wpływem zetknięcia się z włosami i reakcji podczas czesania i ogień przeszedł się na głowę.Głowa się pali i cuchnie na kilometr spalenizną.Koleś niemiłosiernie krzyczy i nie może przestać.Wydaje się, że nic nie jest w stanie uratować jego włosów, aż tu nagle na horyzoncie pojawia się wiadro z jakąś płynną substancją, więc nie czekając dłużej biegnie ku wiadru i gdy już jest przy nim wsadza całą zawartość głowy do wiadra licząc na to, że substancja się tam znajdująca ugasi płomienie i chociaż częśćiowo uratuje jego włosy.Niestety jego nadzieje okazały się płonne gdyż okazało się, iż tajemniczą substancją była benzyna która jeszcze bardziej rozdrażniła i rozochociła płomienie które zwiększyły swoją objętość i siłę rażenia dwukrotnie i spaliły włosy doszczętnie.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • riggs 17.07.2017
    Dobrze, że nie głowę haha. Zioło, browar i mogę Cię słuchać godzinami, ale czytać tego się nie da za bardzo. Z czystej przekory za pierdoły głupie daję Ci 5 i wszystko mam w dupie

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania