Miniatura
Takie małe coś. Coś naprawdę małego, nie zauważalnego prawie. Coś co jest, ale jakby go nie było. Nie widać, nie słychać, ale jest gdzieś tam. Na pewno jest. Musi być.
Miniatura. Miniaturowy format. Niewielki. Odwrotność monstrualnej postaci. Taki mały wypierdek mamuci. Niewielki i nie okazały. Pomniejszy widok czegoś. Może trochę śmieszny, nędzny, lichy, niewielki i błahy. Taki bardzo skromny, symboliczny, nieznaczny i mizerny. Drobny aż znikomy. Taki prawie żaden. Nic.
Trochę taki jak ja. Też taki jestem. Takie byle co. Taka figa z makiem, wielkie pstro, guzik z pętelką, wielkie nic i ogromne zero.
I pewnie mnie nawet nie zauważyłaś. Przyszłaś obok nie zaszczycając mnie nawet przelotnym spojrzeniem. Minęłaś bez słowa. Zapatrzona w horyzont wypatrując swej szansy. A ja tu jestem!
Komentarze (10)
Być niezauważonym to nie taka straszna rzecz. Ważne, żebyśmy siebie potrafili dostrzec i swoje potrzeby.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania