Niemoc twórcza

Usiadłem przy biurku. Otworzyłem brulion na pierwszej niezapisanej stronie ze szczerym zamiarem zapełnienia jej przy pomocy długopisu. Właśnie długopisem chcę przelać swe myśli na papier, bo on do tego nadaje się jak najlepiej.

Siedzę więc trzymając ten przyrząd do pisania w prawej ręce i wpatruję się w pustą kartę.

To prawdziwa tabula rasa. Absolutnie czysta. Nieskalana, jak dziewica.

Skupiłem się najbardziej, jak mogłem. Przywołałem wszystkie swoje myśli. I nic!

Kartka pozostała pusta. Zupełnie tak, jak było na początku. (Teraz i na wieki wieków, Amen).

Żadnej myśli, aby ją zatrzymać i utrwalić. Nic. Totalna pustka. Całkowite zatwardzenie. Kolosalna niemoc. Porażka w największym stopniu.

A tak pięknie miało być. Miał być taki piękny wiersz.

I wyszło z tego jedno wielkie gówno...

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (15)

  • Laura Alszer dwa lata temu
    Chyba każdemu piszącemu to się zdarza. Nie przejmuj się, to minie!
  • darjim dwa lata temu
    Wiem. Chociaż to stara notatka w formie miniaturki postanowiłem ją tu umieścić. Segreguję swoje utwory potwory. A niemoc, rzeczywiście zdarza się każdemu. Mam na nią swój niezawodny sposób.
  • Laura Alszer dwa lata temu
    darjim zdradzisz jaki?
  • darjim dwa lata temu
    Laura Alszer po prostu przestaję myśleć o tym, że chcę napisać tekst i zajmuję się czymś zupełnie innym. Wtedy, po jakimś czasie wena wraca sama. Przynajmniej tak jest w moim przypadku.
  • Laura Alszer dwa lata temu
    darjim mam podobnie
  • darjim dwa lata temu
    Laura Alszer to naprawdę działa.
  • Poncki dwa lata temu
    Mogło być z tego całkiem porządne drabble, ale nie powiem jak. Tekst całkiem sympatyczny gdyby nie ten krowi placek na końcu.
  • darjim dwa lata temu
    Wielkie sorki za ten "krowi placek", ale on najbardziej mi tutaj pasował.
  • Grain dwa lata temu
    Gorsza jest przemoc twórcza. Nie tylko na opowi.
  • darjim dwa lata temu
    Tu się z tobą zgodzę. Przemoc twórcza. To dobre określenie. Chyba je wykorzystam.
  • zsrrknight dwa lata temu
    depresyjnie trochę, a może niepotrzebnie. W gruncie rzeczy już ten tekst jest świadectwem, a jeśli nie i patrzymy bardziej pod kątem meta - niemoc to mimo wszystko czas przejściowy. Tak jest najczęściej - jak ktoś "tworzy" na poważnie, to nie potrafi całkiem zrezygnować.
  • darjim dwa lata temu
    Odpowiedź na twój komentarz znajduje się poniżej. Dzięki i pozdrawiam.
  • darjim dwa lata temu
    Świetnie to zauważyłeś i bardzo podoba mi się twoje zdanie, że niemoc to stan przejściowy. Zgadzam się.
  • To "gówno" oznacza świat stworzony, zapisany byle czym. Odzwierciedla również stan peela przeglądający się w lustrze kartki czystej. To znakomite w moim odbiorze.
    Pozdrawiam :)
  • darjim dwa lata temu
    Dziękuję.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania