Witamina M

Wprowadziłem w wyszukiwarkę zagadnienie: Witamina M. Jako pierwsza informacja wyskoczyło mi, że to kwas foliowy. Tego akurat się nie spodziewałem i tym się nie zadowoliłem. Drążyłem więc temat dalej i wreszcie znalazłem to, o co mi chodziło, chociaż też nie do końca.

Chodziło mi o to, że witamina M, to miłość. Niekoniecznie jednak miłość własna, to znaczy miłość do samego siebie.

Chociaż to także jest ważne, to mnie chodziło o miłość do innej osoby. I nad tym się skupię.

Nigdy nie badałem swojego poziomu witaminy M w organizmie, ale i bez tego wiem, że mam duże niedobory. Witamina M jest mało znana, ale jednak niezwykle istotna, bo wpływa na wszystkie procesy zachodzące w organizmie. Wpływa na poziom energii, samopoczucie, sen, apetyt, zdrowie. Jej niedobory są bardzo poważne w skutkach. Mogą doprowadzić do depresji, zaburzeń ze sfery odżywiania oraz problemów z sercem a także układem nerwowym.

Wielu ma takie problemy. Gdybym jako jedyny uskarżał się na braki witaminy M, to byłoby ze mną coś nie w porządku i czas by było pomyśleć o wizycie u specjalisty.

Jeśli chodzi o miłość własną i miłość do samego siebie, to nie mam z tym większych problemów. Akceptuję siebie takim, jaki jestem i nie odczuwam z tego powodu żadnych problemów zdrowotnych ani emocjonalnych. Myślę że jestem wystarczająco przystojny, mądry, zdolny, oczytany i zabawny. Przynajmniej na swój sposób i w swoim rozumieniu tego tematu. Nie wnoszę jakiejś wielkiej krytyki pod własnym adresem. Nie podcinam sobie skrzydeł. Jest tak, jak jest i według mnie nie jest najgorzej. Fakt, że mogłoby być lepiej, ale jeśli lepiej nie jest, to nic nie szkodzi.

Kiedyś, w czasach młodzieńczych było całkiem inaczej. Byłem bardzo uczuciowy i notorycznie zakochany. Miłość stawiałem na miejscu pierwszym. Nie narzekałem na braki witaminy M. Byłem nią przepełniony.

Miłość jest jednym z najbardziej nieuchwytnych, choć jednocześnie — najbardziej powszechnych uczuć. Zdefiniowanie miłości jest trudne, ponieważ jest to zjawisko wielowymiarowe, którego przejawy i skutki różnią się w zależności od kontekstu i osób zaangażowanych.

Część badaczy definiuje miłość jako poczucie, które łączy ludzi, podczas gdy inni podkreślają, że miłość obejmuje również troskę, zaangażowanie i bliskość emocjonalną. W rzeczywistości miłość to złożona mieszanka uczuć, myśli i zachowań, które wpływają na całokształt relacji między dwojgiem bliskich sobie osób.

Pojęcie miłości odnosi się nie tylko do związków o charakterze romantycznym lub erotycznym, ale i relacji rodzinnych, a nawet przyjacielskich.

Nauka wykazała, że miłość ma swoje podstawy w chemii naszego mózgu, a dokładniej w działaniu hormonów i neuroprzekaźników. Głównymi hormonami odpowiedzialnymi za uczucie miłości są oksytocyna, zwana również „hormonem miłości”, oraz wazopresyna. Uwalniane są one podczas bliskiego kontaktu fizycznego, takiego jak trzymanie się za ręce czy przytulanie, oraz w trakcie seksu. Ich działanie wzmacnia więź między partnerami.

Neuroprzekaźniki, takie jak dopamina, serotonina i noradrenalina, również odgrywają istotną rolę w miłości. Dopamina jest odpowiedzialna za uczucie przyjemności i nagrody, podczas gdy serotonina wpływa na nastrój i emocje. Noradrenalina z kolei reguluje reakcje stresowe i pobudzenie. Wszystkie te substancje wpływają na nasze odczucia miłości przyczyniając się do emocjonalnego związania się z drugą osobą.

Każdy z nas dąży do znalezienia i utrzymania prawdziwej miłości na całe życie. Jednak jak rozpoznać, że rzeczywiście kochamy i jesteśmy kochani? Podstawowe cechy związane z prawdziwą miłością romantyczną to: wzajemne zaangażowanie, gotowość do pracy nad związkiem, szacunek dla drugiej osoby i jej potrzeb, zaufanie, akceptacja, okazywanie wsparcia, potrzeba wyrażania uczuć, chęć komunikacji i częstego przebywania z drugą osobą oraz umiejętność rozwiązywania konfliktów w zdrowy sposób.

Ważnym aspektem rozpoznawania prawdziwej, trwałej miłości jest też odróżnienie jej od przelotnego zauroczenia lub zakochania, które najczęściej definiuje się jako początkową fazę miłości.

O tym jednak dowiedziałem się dużo później. Zresztą w czasach młodzieńczych nie było to takie ważne. Liczyło się uczucie.

 

I to uczucie było autentyczne.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Laura Alszer dwa lata temu
    Pięknie to opisałeś!
  • darjim dwa lata temu
    Dziękuję. To bardzo ważna dla zdrowia witamina.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania