Minor vs Predator
Postanowiłem napisać coś w temacie, który ostatnio jest na językach ludu opowi, mianowicie o pedofilii w sieci.
Myślę że mogę podzielić się dość unikalną perspektywą na ten temat bowiem przez ostatnie trzy lata i parę miesięcy pracowałem jako moderator treści internetowych w dziale "bezpieczeństwo dzieci" na jednym z największych portali do udostępniania i oglądania filmów wideo.
Mój dział zajmował się wyłapywaniem regulaminowych wykroczeń i podjęcie odpowiednich kroków co do danego użytkownika i jego przewinień, jak cenzura czy banowanie lub dalsze zgłaszanie do wyższych szczebli postępowania. Mimo iż nie pracuję już w tej firmie, to nie zamierzam dzielić się sekretami pracy jakich z niej wyniosłem, jako że obowiązywała mnie umowa o zachowaniu poufności - chcę za to opowiedzieć o pewnych rzeczach, które mogą okazać się przydatne dla ludzi chcących lepiej chronić swoje dzieci przed zagrożeniami na jakie mogą natknąć się korzystając z internetu.
Nie zamierzam robić z tego wypracowania. więc wymienię rzeczy, które wywarły na mnie większe wrażenie i zapadły w pamięć. Ograniczę się również tylko do pedofili, jako że dzieci potrafią zrobić sobie krzywdę na wiele różnych sposobów, (włączając w to wysadzenie się w powietrze) a wymienianie ich zajęłoby kilka takich artykułów.
1. To co mocno rzuciło mi się w oczy w swojej powtarzalności jest ilość dzieci zostawionych samo-pasem w sieci.
Dużo dzieci albo prowadziła własne konta, lub też "przejmowała" je po swoich rodzicach, którzy tracili świadomość tego jakie filmy nagrywa ich dziecko.
Owszem, istnieje możliwość zgłoszenia konta dzieciaka, który na pierwszy rzut oka nie spełnia wymogów wiekowych do prowadzenia kanału, lecz w praktyce szybciej od weryfikacji wiekowej działają bany, których ilość decydującą o zawieszeniu kanału, gówniaki potrafią zebrać bardzo szybko jako że nie znają zbyt dobrze regulaminu.
Dzieci umieszczają różny "kontent" w zależności od swojego wieku oraz zainteresowań, także stopnia dojrzałości płciowej oraz związanej z nią ciekawością odkrywania swojego ciała.
Niestety, często nie mają świadomości tego czego nie powinny pokazywać większej publiczności, tego co powinno pozostać w sferze prywatnej, najlepiej objaśnionej przez rodzica lub edukację seksualną udzieloną przez szkołę lub wykwalifikowanych do tego opiekunów.
Nagrywanie swoich genitaliów, stref intymnych, masturbacji i defekacji jest czymś na porządku dziennym. Zawsze dziwiło mnie czemu dziecko chciałoby umieścić tak absurdalnie głupie i mogące przynieść im wiele problemów, materiały. Szokowało mnie to, jednak po jakimś czasie zrozumiałem jedną prostą rzecz - dzieci są głupie.
Instynkt to bardzo silna rzecz, nieraz przesądzająca o losach dorosłych a co dopiero osób niedojrzałych fizycznie oraz psychicznie, wciąż rozwijających się i wystawionych na całą masę potencjalnie niebezpiecznych i przekraczających ich zdolności rozumowania, informacji w sieci.
Z naiwności tej oraz faktu że spora część rodziców nie kontroluje w wystarczającym stopniu tego co robią ich pociechy a także zakładam - nie poświęca im czasu na rozmowy i ogólną opiekę, oddając rodzicielstwo przypadku, (czy elektronicznej zabawki) byleby tylko "odpocząć od bachora" - korzystają różnego rodzaju drapieżniki, poczynając na kanałach mających zebrać atencję oraz zaangażowanie podrostków, treści profilowanych, tworzonych na potrzebę sprzedania danej grupie wiekowej jak i mroczniejszych, odrażających typów chcących uzyskać gratyfikację seksualną od osoby niepełnoletniej.
Wyłudzenia tego rodzaju potrafią być bardzo subtelne jak np: request zrobienia czegoś, wykonania jakiejś pozornie niewinnej czynności w ramach viralowego trendu, przekraczającego normy dobrego smaku "wyzwalacza" asmr, czy też opowiedzenie o swoim życiu, pokazanie domu... itd, itp.
Jako że dzieci lubią gdy zwraca się na nie uwagę, a ilość wyświetleń czy też subskrypcji przekłada się na jakieś tam pieniądze czy też prestiż wśród swojej grupy wiekowej (zazwyczaj kończąc na nierealnych fantazjach) - w te punkty zazwyczaj celują osoby o złych intencjach. Wykorzystując nieświadomość i brak doświadczenia życiowego, brak zainteresowania opiekunów.
A podkreślam, widać to wyraźnie o czym mówią dzieci, na co się skarżą - prowadzenie wideobloga czy innej formy internetowego pamiętnika jest w dzisiejszych czasach jest czymś na porządku dziennym.
2. Pedofile mają swoje własne rodzaje komunikacji między sobą, wydawać by się mogło że większe serwisy internetowe powinny być wolne od takich przypadków jednak im coś większe tym trudniej znaleźć wyróżniające się szczegóły, jako że całość systemu nie jest statyczna a wiecznie powiększająca się i poddawana zmieniającym się regulacjom.
Wielokrotnie widać było rodzaje kodu, zbitka słów i cyfr, kluczowych fraz mających ściągnąć uwagę osoby z "półświatka" oferując nagrania z wykorzystywaniem seksualnym nieletnich.
Oczywiście nie mam zamiaru tutaj podawać jakie to hasła były. Nadmienię jednak że interesujący był podział na treści z różnych zakątków globu, wyszczególnione na kraje i sposoby przekazu.
Zwykle dostęp do owych materiałów był maskowany, udając coś zupełnie innego, mogący być niedostrzegalnym dla niewyćwiczonego oka.
3. Seksualizacja nieletnich w naszej "kulturze".
Myślę że dużą winę za zbyt wczesne przebudzenia seksualne małoletnich, ponosi przypadkowość i ogólna dostępność treści pornograficznych lub erotycznych na jakie można się natknąć zwyczajnie z sieci korzystając. Dzieci naśladują dorosłych, małpują ich zachowania i reakcje, uczą się tego co jest "akceptowalne" lub nie, poprzez obserwację zarówno dorosłych jak i swoich rówieśników.
Dlatego tak ważnym jest by dawać im odpowiednie wzorce zachowania, rozmawiać na pewne tematy, udzielać dobrych porad mając na uwadze że ma się przed sobą małego człowieka, który dopiero poznaje świat, wykształca swoje postrzeganie. Często to co widzi dziecko a człowiek dorosły to dwie zupełnie różne rzeczy, mające zupełnie różne znaczenie ze względu na poziom doświadczenia życiowego a także stopnia rozwoju biologicznego, przemian zachodzących w organizmie oraz psychice.
Należy pamiętać że dzieci z wieloma rzeczami mają styczność po raz pierwszy, co może je zszokować, straumatyzować lub dać błędne zrozumienie pewnych tematów.
Dzieciak wykonujący prowokacyjny taniec, często nie zdaje sobie do końca sprawy z tego co robi - zwyczajnie małpując to co jest popularne, to co jest "trendy".
Normy kulturowe potrafią być przeróżne, to co jest normalne w Kolumbii, będzie czymś budzącym zdziwienie w Polsce. Latający z gołym tyłkiem dzieciak w Indii nie będzie nikogo tam szokował.
Przykłady można by mnożyć, jednak należy pamiętać że w internecie, jako medium łączącym różne kultury w jednym wirtualnym miejscu - staramy się wyznaczyć ogólnoświatowe normy dla ułatwienia.
4. Ostatni temat, który chciałem poruszyć w tej przydługiej już rozprawce, czyli seksualizacja "fikcyjnych" dzieci.
Temat powiedziałbym mocno kontrowersyjny, jako że granica bywa tutaj bardzo cienka, stająca się jeszcze cieńsza poprzez najnowsze zdobycze technologiczne..
Jako że zdania są podzielone, powiem swoją osobistą opinię co do legalności oraz moralności mniej czy bardziej realnie wyglądających kreskówek, anime czy też innych artystycznych, nieprawdziwych form przedstawiających osoby niepełnoletnie odbywające akt płciowy.
Seksualizacja dzieci i rozpowszechnianie treści zachwalających lub normalizujących pedofilię jest złe.
Jako gatunek ludzki, wyewoluowaliśmy by czuć pożądanie do dojrzałych płciowo jednostek. Wiek przyzwolenia na stosunek seksualny różni się na całym świecie, jednak zazwyczaj zaczynając w granicach wieku 15-18.
To czy ktoś będzie uprawiał z kimś seks w rzeczywistości jest zazwyczaj normowane poprzez uzgodnienia społeczne, w co wchodzą jeszcze inne czynniki jak wiek, doświadczenie i dojrzałość psychiczna. Nie będę wchodził głębiej w temat, niech każdy odpowie sobie jak to widzi. Skutki oraz konsekwencji życiowych wyborów są tutaj jak najbardziej realne.
Wracając do fikcji - należy zastanowić się czy w jakiejś animacji dzieje się jakiejś osobie realna krzywda.
Biorąc to całkowicie na logikę, trudno powiedzieć żeby cierpiała na tym kreskówkowa postać... - jednak, wszystko to co konsumujemy ma na nas wpływ, odbicie. Czy jest to jedzenie w organizmie czy też informacje jakimi żywimy swój umysł, który z nich formuje postrzeganie świata.
Pamiętajmy że myśli stają się słowami a słowa - czynami. Miejmy baczenie na co dajemy swoje przyzwolenie, zarówno dla siebie jak i innych członków społeczeństwa, którego uczestnikami jesteśmy.
Komentarze (3)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania