Minuta do śmierci

(na scenę wchodzi Joheinz i Deer)

 

Joheinz: Dajmy na to, że możesz wybrać sposób, w jaki umrzesz. Jaka będzie twoja decyzja? Co weźmiesz pod uwagę?

 

Deer: Nie mam pojęcia. Jestem tylko jeleniem.

 

Joheinz: Ustaliliśmy już, że nie jesteś pod wpływem żadnych substancji zaburzających świadomość, czy też poczytalność, więc przestań pieprzyć, kurwa!

 

Deer: Gdzie moja łania?

 

Joheinz: W dupie.

 

Deer: Czy żeby ją wyciągnąć, konieczna będzie lewatywa?

 

Joheinz: (zaczyna chodzić w kółko, wyraźnie zirytowany)

 

Deer: Przepraszam.

 

Joheinz: Dlaczego jeleń zamordował trójkę przechodniów za pomocą pogrzebacza i mopa?

 

Deer: Stałem się ofiarą szantażu.

 

Joheinz: Z czyjej strony?

 

Deer: Ze strony mopa.

 

Joheinz: (marszczy czoło) Rozumiem. Jaką rolę odegrał pogrzebacz?

 

Deer: Taką samą, jak moja.

 

Joheinz: Co mówił mop, nim zmusił cię do dokonania przestępstwa?

 

Deer: Proszę zwracać się do mnie po prostu Deer.

 

Joheinz: Dobrze, Deer. Więc?

 

Deer: Mop powiedział, że jeśli tego nie zrobię, to każe mnie aresztować.

 

Joheinz: A czy wspomniał, że jeżeli to zrobisz, nie unikniesz kary śmierci?

 

Deer: Nie. Mogę zobaczyć się z Doe?

 

Joheinz: Kim?

 

Deer: Doe. Ta łania, która była ze mną.

 

Joheinz: Oczywiście, zaraz ją przy... Zawołam, zaraz ją zawołam, chyba była na korytarzu, tak.

 

(Joheinz schodzi ze sceny, a po chwili wraca z półmiskiem, na którym widać parującą dziczyznę)

 

Joheinz: Proszę.

 

Deer: To Doe?

 

Joheinz: Przechrzciliśmy ją z kolegami. Proszę zwracać się do niej per mięso pieczone na ruszcie.

 

Deer: Doe jest martwa?

 

Joheinz: Jest smaczna.

 

Deer: (wyciąga z odbytu kij od miotły)

 

Joheinz: A więc tu kryje się sprawca całego zamieszania.

 

Deer: (zabija Joheinza, przebijając go kijem)

 

(wbiega Doe)

 

Doe: Kupiłam dziczyznę.

Średnia ocena: 4.5  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania