Miś
Może nie wiesz, zapomniałeś
Chciałeś wiedzieć, lecz nie chciałeś
Ale... Zabrano misia mi
Proszę pana, jestem dzisiaj bardzo smutna
To nie życie, co by było jakieś złe
Jest pan bratem
Jest pan katem
Pana Bóg ma
A ja tylko swego misia znowu chcę
Może nie wiesz, zapomniałeś
Mnie szukałeś, oszukałeś
Ale... Zabrano misia mi
Proszę pana, jestem dzisiaj melancholią
Wazon zdobi już ostatni suchy kwiat
Jest pan szczytem
Jest pan prośbą
Jest pan groźbą
A nad różą moją ciąży pana kat
Może nie wiesz, zapomniałeś
Chciałeś kochać, nie umiałeś
Ale... Zabrano misia mi
Proszę pana, już nie bawmy się w szarady
Proszę pana, już nie trwońmy na to czasu
Może pan
Może ja
Może razem
Opróżniliśmy do cna ten nasz wazon
Ale... Zabrano misia mi
Komentarze (7)
Ojejku, ale przykry mi się wydał ten wiersz. Ten kontrast, gdzie pojawia się kat i miś jest bardzo wyraźny, bardzo dojmujący. Podoba mi się, nie ma się czego doczepić. Zostawiam 5 :)
Bardzo dziękuję. :)
Rasiu XD
I mi się przykry wydał... 5
Radzić sobie ze stratą... ładnie poradzić sobie ze stratą i może zrozumieć sens tracenia? Może... :)
może...? :)
Neurotyk, chciałbyś tak lub nie zamiast płynnego "może"? :) Proszę, nie odpowiadaj.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania