Mistrz starego dębu
W niewielkiej wiosce położonej na skraju lasu mieszkał stary rzemieślnik, którego wszyscy nazywali mistrzem. Potrafił wyrzeźbić z drewna wszystko - od małych figurek po piękne meble. Do jego warsztatu często przychodzili młodzi uczniowie, chcąc poznać tajniki jego pracy.
Pewnego jesiennego poranka mistrz wezwał swoich uczniów.
- Mam dla was ważne zadanie - powiedział, odkładając dłuto. - W lesie rośnie stary dąb. Jego gałęzie są już suche i wkrótce spadną. Chciałbym, abyście przynieśli kilka z nich do warsztatu.
- Czy możemy iść wszyscy razem? - zapytał Konrad.
- Oczywiście - odparł mistrz. - Ale pamiętajcie, żeby szanować las i nie łamać zdrowych gałęzi.
Uczniowie ruszyli ścieżką prowadzącą między drzewami. Po drodze rozmawiali i śmiali się. Gdy dotarli do starego dębu, zauważyli coś niezwykłego. W pniu drzewa znajdowała się niewielka drewniana skrzynka.
- Skąd ona się tu wzięła? - zdziwiła się Zuzia.
- Może ktoś ją zgubił - odpowiedział Witek.
Ostrożnie otworzyli wieko. W środku leżał zwój papieru z odręcznie napisanym listem.
- Przeczytajmy go! - zawołał Konrad.
Na kartce widniały słowa:
"Jeśli znaleźliście tę skrzynkę, pamiętajcie, że prawdziwy skarb nie tkwi w złocie ani w srebrze. Uchowajcie dobroć w swoich sercach i pomagajcie innym".
Dzieci spojrzały po sobie.
- To dziwny skarb - powiedział Witek.
- Może właśnie o to chodzi - odparła Zuzia.
Po powrocie do warsztatu pokazali list mistrzowi.
- Mistrzu, znaleźliśmy tę wiadomość w starym dębie - oznajmił Konrad.
Starzec uśmiechnął się tajemniczo.
- A czego nauczyliście się z tego listu?
- Że najważniejsze są dobre uczynki - odpowiedziała Zuzia.
- I że trzeba pomagać innym - dodał Witek.
Mistrz skinął głową.
- Bardzo dobrze. Właśnie takiej odpowiedzi oczekiwałem. To ja wiele lat temu zostawiłem tę skrzynkę w dębie.
- Naprawdę? - zdziwili się uczniowie.
- Tak. Chciałem sprawdzić, czy ktoś zrozumie jej przesłanie. Umiejętność pracy w drewnie jest ważna, ale jeszcze ważniejsze jest to, jakim człowiekiem się jest.
- Obiecujemy, że zapamiętamy tę lekcję - powiedział Konrad.
- A więc idźcie przez życie mądrze - odparł mistrz. - I uchowajcie w swoich sercach życzliwość, bo to największy skarb, jaki możecie posiadać.
Uczniowie długo pamiętali te słowa. Z czasem stali się doskonałymi rzemieślnikami, ale jeszcze bardziej ceniono ich za uczciwość i dobroć. A stary dąb przez wiele lat przypominał mieszkańcom wioski o mądrych słowach mistrza.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania