Młodość a wielkie myśli

Wiele osób twierdzi, że czytanie wielkich dzieł literatury, traktatów i esei filozoficznych w młodym wieku jest błędem, ponieważ młody człowiek nie jest w stanie pojąć różnych skomplikowanych pojęć i twierdzeń. Jest to absolutna prawda, zgadzam się. Jednakże uważam, że bycie młodym człowiekiem zafascynowanym takimi rzeczami, zafascynowanym wielką myślą, nawet nie rozumiejąc z niej absolutnie niczego, jest piękną formą buntu przeciwko absurdowej rzeczywistości. Nie chodzi tu o wartość intelektualną, płynącą z takich dzieł. Sama taka postawa jest taką wartością życiową, daje szczęście i poczucie spełnienia. To tak samo jak pisanie wierszy do szuflady. Ktoś pomyśli, że bez sensu, nigdy nie ujrzą one światła dziennego, więc jaką korzyść przyniesie. Według mnie jest to korzyść duchowa. Wylewasz tam emocje, swoje smutki i troski, oczyszczasz się. Jest to największa wartość. Wiadomo, jeśli ktoś chce czerpać intelektualne korzyści z czytania wybitnych utworów, głupim posunięciem będzie sięgnięcie po to w młodym wieku. Jednak obcowanie z myślą, nawet dla nas niezrozumiałą, jest wartością duchową i życiową. Budzi w nas ciekawość świata i skłania do różnych refleksji.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania