Młodość

Dziecięce dni przeminęły jak pocisk nietrafiający celu

Za dzieciaka chcieliśmy dorosnąć poznać dorosłości słodki smak

Jakże to były radosne lata takie niewinne i piękne

Dzięki swej prostocie wracamy do nich w snach

Jak bawiliśmy się z przyjaciółmi, czy walczyliśmy z pokrzywami

Kiedy już stajemy na równe nogi płaczemy w snach, kiedy wspominamy lata młodości

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania