"bił chłód niejaki, popołudniu zaś" - ręki se nie dam chlasnąć, ale wydaje mi się, że powinno być; "po południu", bo gdyby "popołudnie" to byłoby razem, po południu i teges.
Tekst jak zwykle wporzo, aż ciekawi skąd bierzesz takie bogate słownictwo. Pzdr ;)
Ha! Specyficznie piszesz, oryginalnie, mieszasz wyrażenia gwarowe za współczesnymi, co razem stanowi o dużym poczuciu humoru, które udziela się też czytającemu. Straszności tu mało, ale opowieść wciąga. Z zainteresowaniem ją przeczytałam. 5
Komentarze (6)
Tekst jak zwykle wporzo, aż ciekawi skąd bierzesz takie bogate słownictwo. Pzdr ;)
Święte słowa! z tym "popołudniem" - dzięki Freya!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania