młynek
odbicia w szybach
w kolejnej poczekalni
dworce i lotniska
jadę jak idę kiedy biegnę
jestem nigdzie
niby w ruchu a ciągle
na miejscu bez miejsca
zmieniam rekwizyty
zmarszczki przychodzą same
a kiedy nadejdzie dzień z dnia
nic nie powiem
będę dalej przebierał nogami
albo próbował lecieć na powiekach
język jak gwóźdź
przybije mnie do blatu
nie wiem za czym
za niczym za wszystkim
jakkolwiek
zawsze wiedziałem że trzeba spierdalać
przez całe życie przed pełnią życia
Komentarze (14)
jadę jak idę kiedy biegnę
jestem nigdzie - rozumiesz sens tego?
Hm... nigdy nie podróżowałaś z nikąd do nikąd albo do jeszcze mniej ważnego miejsca, chodząc po korytarzu w pociągu albo między fotelami w samolocie, z galopadą myśli... cóż, pozazdrościć :-)
Jacom a gdzie ty w samolocie łaziłeś między fotelami. By cię prędko zwinęli. Chyba że leciałeś jakimś antonowem z Chabarowska do Irkucka.
bogumil1 taaa, ja zachce ci się szczać to szczysz w gacie;-) co kto lubi :-) piss z tobą
Jacom JacaM ja Ci wytknąłem głupotę a Ty wzmożenia dostałeś. Jak leziesz za potrzebą to się nie kręcisz bez sensu między fotelami „z galopadą myśli”. Głupotkę palnąłeś i tyle. A wiersz marniutki.
bogumil1 :-) jak w twojej ocenie kiepski to chyba dobrze :-)
Jacom JacaM pewnie go wymyśliłeś łażąc między taboretami w przedziale czwartej klasy jakiejś taniej linii lotniczej to wiersz jest taki jaki jest, słabiutki.
bogumil1 :-) :-) :-) napisz lepszy :-) chociaż jeden
Jacom JacaM mam dziesiątki lepszych, od tego badziewia
bogumil1 rozmowa z tobą ta jak gra w szachy z gołębiem , mitomanie idź się onanizować gdzieś indziej :-)
Jacom JacaM jesteś wulgarny jak pierwszy lepszy sowieciarz.
bogumil1 ale jesteś delikatny :-) a marzy ci się wyrywanie paznokci :-)
Jacom JacaM bez odbioru obrzydliwcu
Znajomy stan dobrze oddany słowem.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania