Mniej mój

Siedzę i patrzę,

jak gwiazdy płyną nade mną.

Nie patrzą z powrotem.

Nie mam siły podnieść ręki,

by sięgnąć choć jedną z nich.

 

Jest tylko cisza i powiew wiatru,

który przechodzi na wylot.

Nie proszę o nie, nie walczę,

po prostu siedzę.

Coraz lżejszy.

Coraz mniej mój.

Średnia ocena: 2.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania