Mniej mój
Siedzę i patrzę,
jak gwiazdy płyną nade mną.
Nie patrzą z powrotem.
Nie mam siły podnieść ręki,
by sięgnąć choć jedną z nich.
Jest tylko cisza i powiew wiatru,
który przechodzi na wylot.
Nie proszę o nie, nie walczę,
po prostu siedzę.
Coraz lżejszy.
Coraz mniej mój.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania