Moc moja

zaklęta jesteś

w słowie niewypowiedzianym

nocą na ustach

uśmiech malujesz

wędrowiec we śnie początku

w milczeniu trwa

tkwi gwóźdź w wieku drewnianym

wbity

o zdanie niepytany

dzień podąża za bańką mydlaną

przepowiednia jest nieodgadniona

zwykła wróżba nie spałnia się

obietnica piękne wstążki we włosach nosi

spokój przybył

niemoc gdzieś się zagubiła

na krawędzi przerażona stoi

obojętność na tacy się podaje

owoc dojrzały

słońca ma już dosyć

spośród wszystkich barw

dwie pozostały

prawda i fałsz w dobro przyodziany

patrzę na ciebie

i włócznię w ziemię wbitą

słowa mocy nabierają

nawyk płaszcz charakteru założył

zdarzenie posobie następuje

w miejscu gdzie siebie odnajduję

a Ty

Ty jesteś

ogień niesiesz

umiem już w mroku oddychać

oddycham

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (10)

  • Don Chujan 2 miesiące temu
    Sterta wyświechtanych frazesów
  • Daro1333 2 miesiące temu
    Zdradzę ci sekret. Wiesz co łączy łasicę, kunę i szczura? Jak zdychają wydają ten sam dźwięk. Publikacji masz zero, więc wiesz co masz robić.
  • Don Chujan 2 miesiące temu
    Daro1333 Nachlałeś się, nie publikuj! Taka dobra rada...
  • Don Chujan 2 miesiące temu
    Bardzo mocno da się odczuć, że to tekst pisany do 0,7 litra...
  • Pulinaaa miesiąc temu
    Przenika mnie ten tekst ponad akompaniamenty wzniesione ku wyżyna nieba🤗 gdzie stada orlich gniazd i piskleta pochowane czekajace na zapowiedz wiosny
  • Daro1333 miesiąc temu
    Dziekuję, szczególnie, że to bardzo osobisty tekst.
  • Pulinaaa miesiąc temu
    Daro1333 dlatego czułam potrzebe opisu powyżej
  • Pulinaaa miesiąc temu
    Wiersz o odzyskaniu siebie:)
  • Daro1333 miesiąc temu
    Tak, nie jest łatwe, chyba dla nikogo.
  • Pulinaaa miesiąc temu
    Daro1333 wiem o co chodzi

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania