Moc moja
zaklęta jesteś
w słowie niewypowiedzianym
nocą na ustach
uśmiech malujesz
wędrowiec we śnie początku
w milczeniu trwa
tkwi gwóźdź w wieku drewnianym
wbity
o zdanie niepytany
dzień podąża za bańką mydlaną
przepowiednia jest nieodgadniona
zwykła wróżba nie spałnia się
obietnica piękne wstążki we włosach nosi
spokój przybył
niemoc gdzieś się zagubiła
na krawędzi przerażona stoi
obojętność na tacy się podaje
owoc dojrzały
słońca ma już dosyć
spośród wszystkich barw
dwie pozostały
prawda i fałsz w dobro przyodziany
patrzę na ciebie
i włócznię w ziemię wbitą
słowa mocy nabierają
nawyk płaszcz charakteru założył
zdarzenie posobie następuje
w miejscu gdzie siebie odnajduję
a Ty
Ty jesteś
ogień niesiesz
umiem już w mroku oddychać
oddycham
Komentarze (10)
Sterta wyświechtanych frazesów
Zdradzę ci sekret. Wiesz co łączy łasicę, kunę i szczura? Jak zdychają wydają ten sam dźwięk. Publikacji masz zero, więc wiesz co masz robić.
Daro1333 Nachlałeś się, nie publikuj! Taka dobra rada...
Bardzo mocno da się odczuć, że to tekst pisany do 0,7 litra...
Przenika mnie ten tekst ponad akompaniamenty wzniesione ku wyżyna nieba🤗 gdzie stada orlich gniazd i piskleta pochowane czekajace na zapowiedz wiosny
Dziekuję, szczególnie, że to bardzo osobisty tekst.
Daro1333 dlatego czułam potrzebe opisu powyżej
Wiersz o odzyskaniu siebie:)
Tak, nie jest łatwe, chyba dla nikogo.
Daro1333 wiem o co chodzi
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania