Moc przemijania

Chciałam tylko motywację do życia,

Lecz zrodziła się chora obsesja.

Jak spadający z drzewa jesienny liść,

Opada na dno wspomnień ocean.

 

I z powiewem wiatru, szumem wokół,

Dziękuję za to, co posiadam teraz,

Gdy nie doceniane były przez lata

Rzeczy tak trudne do zauważenia.

 

Z każdą sekundą zegara starego

Gnam przez marzeń strukturę,

Przechodząc przez miasto pełne tajemnic,

Doceniam dawną architekturę.

 

Na polu stokrotek dziękuję za kwiaty,

Tak piękne, lśniące z oddali,

I śpiew skowronków umilający chwilę,

Która z czasem i tak przeminie.

 

W noc ciemną zatem, za blask gwiazd,

Świecących jak najjaśniejszy płomień,

Ciepło, które posiadam w domu,

I to, że swoje myśli na kartkę wypisać mogę.

 

Doceniaj, człowieku, to, co posiadasz,

Nim twoje życie cicho przeminie.

Korzystaj pełnią z tajemnic świata,

Nim kres twojego żywota zniknie.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • ireneo rok temu
    jaki poczatek (opadający ocean) taki i koniec (znikający kres) Co w środku nie czytałem po tym oceanie. Znikający kres potwierdził że nic nie straciłem

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania