Modliszka. Epilog! 💗👤
Powoli wraca mi świadomość.
Spętany przerażeniem powoli
wracam do świata żywych.
Otwieram jedno oko.
WidzÄ™ nad sobÄ… biel,
oślepiajacą biel.
Obracam glowÄ™,
znowu biel.
Sama biel.
Zabiła mnie!
Umarłem?
Obracam się ostrożnie.
Szok i niedowierzanie.
Obok schowana w poduszce
twarz, okolona burzÄ…
ciemnych wlosów.
TrzepiÄ™ siÄ™ jakby
mnie prąd piescił.
Głowa drgnęła.
Patrzy na mnie oko,
znowu to oko!
Ciemne, piękne.
Modliszka!
Mam złe skojarzenia.
Co to jest
Gdzie ja jestem?
Może zwariowałem?!
Obraca siÄ™ na bok, osuwa
się kołdra odsłaniając
pełna pierś i plecy.
PatrzÄ™ z niedowierzaniem.
Musialem wygladać na
niespełna rozumu.
Na jej twarzy pojawił
się uśmiech.
Błysnęły zęby,
usta zwilżył język.
Cześć!!
Mój słodki brutalu!
Usłyszałem.
Brutalu?
Aleś mi dowalił.
Dowalił?
Co, to za język?
Wyciąga ręce za plecy,
przeciÄ…ga siÄ™.
Posągowość w każdym calu.
NaciÄ…gana siebie koldrÄ™.
Nadal jestem spięty, nie wierzę
w ten realizm.
Znowu te oczy .
PatrzÄ… na mnie, nieruchome,
zamyślone.
Dostrzegam w nich
migoczÄ…ce iskierki,
są żółte.
Wpadam w panikÄ™.
Wężowym ruchem
wysuwa się spod kołdry,
zbliżając się do mnie.
Wyciągniętą dłonią
dotyka mojej piersi.
Przechodzi mnie dreszcz
Na palcu błyszczy obrączka.
Słyszę cichutkie CHCESZ?!
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania