"Modlitwa"
Matko Poezjo!
wybacz cierpienie
otwórz ramiona
zbłąkanej duszy
nie pozwól marnieć
daj posiąść wenie
pozwól rozrywać serce
na słowa
Matko Poezjo!
Poetów Pani!
dziś na kolana
padam przed Tobą
zgubione pióro,
Ja - Twoje dziecko.
wracam po latach
tam gdzie mój dom.
Matko Poezjo!
Cierpliwa Pani!
Ty co wchłonęłaś
ciemny atrament
dziś na pożarcie
wystawiam ciało
błagając Ciebie
o zlitowanie
Matko Poezjo!
Bogini wierszy!
daj mi odwagę
daj mądrość słowa
wracam po latach
stoje pod bramą
otwórz mi proszę
Aniele Boga
Boga Ojca - Stwórcy Swego
Komentarze (54)
Atylda↔Całkiem zgrabna ta "modlitwa"
Matka Poezja, niczym kochająca Królowa Śniegu,
zamrozi każdą wodną wenę, w twórczy sopel?:)
Pozdrawiam?:)
Zupełnie nie mój styl - ale skoro to chciało przyjść na świat to pozwoliłam mu się ukazać :) Dziękuję ?
ja to bym się pozbył dużych liter i kropek...
Masz rację - tak wygląda lepiej. Cześć dużych zostawiłam - kiedy zwracam się bezpośrednio do niej. Dziękuję za podpowiedź :)
Zawsze warto modlić się o wenę.
Tu bardziej chodzi o przebaczenie - zwątpiłam, zrezygnowałam. Po latach wracam i błagam o to, żeby odnaleźć w sobie swoje dawne "pióro".
A nie lepiej skoczyć z wysokiego klifu jak się ma takie poglądy?
Konkretnie o jakie poglądy chodzi? To się ustosunkuje.
Atylda To kwestia ewolucyjna
A coś więcej? :)
Próbuję być miły, doceń to...
Łukaszenkow namawiając do samobójstwa pod moim utworem? ;) Ale docenię co innego - że przyszedłeś i przeczytałeś.
Atylda Jakie samobójstwo? Gdzie ty to wyczytałaś?
Łukaszenkow nie dopisałeś, żeby na ten klif zabrać spadochron. Więc tak to zinterpretowałam.
Atylda To była metafora pokonywania własnych słabości. To portal literacki, pamiętasz?
Łukaszenkow już nie starasz się być miły? Krótko to trwało.
Atylda To ty na siłę chcesz z moich słów upleść bata na siebie, a ja pomocną dłoń wyciągam....
Łukaszenkow byłabym dzieckiem naiwnym ufając Ci teraz. Może kiedyś.:)
Atylda Skonfundowałem ciebie?
Łukaszenkow nie - to złe słowo. Bardziej sprawiłeś, że mam co do Ciebie ostrożne podejście. Nie wiem czego się spodziewać. Taki człowiek zagadka :)
Atylda Mam swoje stajlo nie wchodzę w sojusze, ale uważam, że jestem po dobrej stronie mocy(jak każdy psychopata)
Łukaszenkow - nie bądź względem mnie zbyt przyjazny. Szanuję za twórczość, doceniam błyski inteligencji. Ale dla bezpieczeństwa ogółu utrzymujmy dystans. :)
Atylda Spokojnie, jestem do rany przyłóż.
Łukaszenkow Twój świat jest daleki od mojego, a mój od Twojego. Byłabym nierozważna myśląc, że zgodzisz się kiedyś tym co robię. Ale możemy się "mijać w drzwiach" z całkowitym szacunkiem.
Atylda Będziemy się o siebie ocierać, czy tego chcemy, czy nie ;)
Na tym polega publikacja
Łukaszenkow na ten moment nie widzę w tym problemu. Byle z poszanowaniem wizji autorskiej. I z zachowaniem estetyki słowa. Cechuje nas różnorodność. :)
Atylda Możemy się zmierzyć na estetykę słowa!
Łukaszenkow nie staje do pojedynków z góry przegranych ;) nie mam warsztatu, doświadczenia, wiedzy. Tylko intuicję - i to wracającą, niepełną.
Może za jakiś czas.
Atylda Myślę, że jest wręcz na odwrót
Łukaszenkow nie ufam Ci. Nie wciągaj mnie w swoją grę.
Atylda Presadzasz chyba
Jestem ostatnią osobą, którą powinieneś zaangażować w ten eksperyment społeczny :)
Atylda W nic ciebie nie angażuję, pokazuję się tylko od ludzkiej strony
Łukaszenkow pytanie dlaczego? Skoro kilka minut temu nie byłam warta Twojej uwagi? ;)
Atylda Zbyt osobiście odbierasz wygłupy
Łukaszenkow wbrew temu co przewinęło się w Twoim słownictwie sam wiesz gdzie, to uważam Cię za człowieka inteligentnego. A im człowiek inteligentniejszy tym łatwiej mu ukryć prawdziwe zamiary.
Atylda Czyli inteligencja to moje piętno?
Łukaszenkow nie. To Twoja broń.
Atylda Raczej oręże pokoju
Łukaszenkow i cóż ja mam Ci powiedzieć? Czego oczekujesz? Może tak będzie prościej:)
Atylda Zaniemówiłaś?
Łukaszenkow nie. Postanowiłam, że nie będę snuć domysłów tylko zapytam wprost. :)
Pisz i ciesz się portalem, pewnie po to tu jesteś...
Teoriom spiskowym daj spokój
Łukaszenkow i człowiek zagadka zgadł. Po to tu jestem. A kurtyna opadła w dół. Koniec aktu pierwszego :)
Atylda Jeszcze do żadnego aktu nie doszło, nie bądź taka pewna siebie
Łukaszenkow zauważ gdzie jesteś? Pod moją sztuką. Tu ja decyduję o długości i ilości aktów.
Ja jestem reżyserem tego spektaklu.
Atylda Tam u góry tak, tu w komentarzach nie...
Idę spać. Pa maleńka
Łukaszenkow wracaj do swoich. Nim Cię zjedzą, że się zniżyłeś do mojego poziomu :) pozdrawiam. I dziękuję za wymianę zdań.
Człowiek skacze, Bóg kieruje upadkiem, w locie można się pomodlić, w mig. Wiersz jaki taki, teizmy osobiście mnie drażnią.
Dziękuję. Wciąż szukam - stylu dla siebie. I mogwy błądzić :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania