Modlitwa lekarza wierszem pisana
Boże Wszechmogący, co Mądrością włada
Ja niegodny lekarz o łaskę Cię błagam.
Tyś, co stworzył lekarstwa tej ziemi,
Wiesz, że mądry człowiek nie pogardzi nimi.
Choćbym wszelkie księgi miał dzisiaj otwarte
Bez Twej Łaski Panie, nic nie będą warte.
Talenty me, zdolności, Tobie przypisuję
I za każdy z tych darów pokornie dziękuję.
Racz mi pomóc Boże w moim przedsięwzięciu,
Abym mógł pomóc starcu, czy dziecięciu.
Niech nie szukam ja żadnego zysku szkaradnego,
Lecząc tylko tego, co i bogatszego.
Niechaj z całą troską oraz z gorliwością
Służę biednym i słabym — z nadzieją, z miłością.
Wierzę, że za leczenie Twych chorych ubogich,
Ty mnie Boże w Niebie dasz wiele łask mnogich.
Miej pieczę nade mną Boże w swej Mądrości,
Bym stając się znanym nie uległ próżności,
Bym życie ludzkie cenił ponad wszystko
Bym nigdy nie zawiódł, lub "upadł" zbyt nisko.
"Primum non nocere" w walce o pacjenta,
Niechaj mną kieruje - codziennie i w święta.
A gdybym czymkolwiek zaszkodzić mu mógł,
broń mnie przed tym Boże, pokieruj mój ruch!
I gdybym się podjął leczenia co trudniejszej choroby
Obym dzięki łasce Twej Panie wybrał lepsze metody.
Im choroba cięższa, bardziej niebezpieczna
Tym bardziej niech mnie wspiera Twoja Moc przedwieczna.
Gdy ratuję chorego okaż, Boże, gest.
Wszak dobro chorego najwyższym z dóbr jest.
W sytuacji skrajnej gdy nic pomóc nie może
Odpuść nasze grzechy i zmiłuj się Boże!
Ja choć leczę innych i ulgę im niosę,
Sam także choruję, sam pomocy proszę.
Niech Twe Miłosierdzie ludziom będzie dane,
W imię Ojca i Syna i na wieki.
AMEN.
P.S. Na podstawie "Modlitwy lekarza nabożnego", której autorem jest Jan Stoiński,
źródło: https://bibliotekanauki.pl/articles/530441.pdf
Komentarze (2)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania