Modlitwa mizantropa
Czy warto im zaufać?
Czy godni są, by kochać?
W przepaść skaczą po kolei,
Jakby mrzeć nigdy nie mieli.
Boże, od nich mnie uwolnij,
Z domku lalki zgniłe wyjmij,
Zostaw samą, samą z sobą,
Niewzruszoną hekatombą.
A gdy myśli szturm nadejdzie,
Byt mój zamień w urojenie.
Zapomnijmy o tym świecie,
Skąd odeszło dawno szczęście.
Komentarze (2)
Niezły wiersz, gdybyś napisała go w wersji wolnej, przekaz byłby znacznie mocniejszy. Podoba mi się jednak nawet tak jak jest.
Dziękuję za opinię! Pozdrawiam!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania