„Mogę zostać tu jeszcze chwilę?”
Czy mogę zostać tu, po środku pola żywej pszenicy, gdzie na środku stoi niewinne drzewo i delikatnie spogląda jak słońce ogrzewa jego liście. Jego potężne gałęzie i ja. Kora wbija się w moje nogi a jej piękna brązowa barwa tworzy nowy wzór na moich jasnych spodenkach. Palce omijają starannie idące po nich mrówki. Na twarzy raz po raz włosy rozwiewane przez wiatr. Przynosi on zapach soli morskiej, która od razu wprowadza w klimat żeglugi po oceanie. Na polikach czuć przyjemne ciepło. Liście przepuszczają promienie słońca, aby ogrzać korzenie. Pszenica ta, tak bardzo śpieszna, rozwiewana przez podmuchy wiatru, czerpie ze wszystkiego każdą możliwą cząstkę. Czuję jak wyciągam rękę, aby oddać swoją i przenikam w ich spokojny tryb życia. Jakiś ptak nadlatuje krzycząc jak to fala zderzyła się ze skałą. W oddali widać ocean, który dzisiaj bardzo szalał, tak samo jak pole. Jednak drzewo pozostało zupełnie nie dotknięte. To wszystko, co było tak rzeczywiste, ostatecznie wydawało się bardzo nierzeczywiste.
~Czy mogę zostać tu jeszcze chwilę? Chcę siedzieć na drzewie i patrzeć na żywe pole pszenicy. Dlaczego tak właściwie tylko chwilę? Skąd wiem ile chwila trwa? Jeżeli życie jest tak krótkie, po co tworzyć jeszcze coś krótszego? Niech chwila trwa długo. Najlepiej tyle, abym zdążyła stać się z drzewem jednością. Proszę, zostawcie mnie tu. Ja mam teraz swoją chwilę.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania