Mój

"mój" [2002]

 

jesteś moim narkotykiem

codziennie biorę cię pod język

 

jesteś w każdym wypalonym blancie

i w każdej wciąganej działce

 

jesteś moim ulubionym odlotem

każdą kolejną butelką gin'u

 

jesteś moim uzależnieniem

a gdy jutro znów wezmę cię ze sobą

w kolejną krótką podróż

dookoła mojego prywatnego świata

ty pomożesz mi przetrwać

 

wiem że zawsze

jesteś

byłeś i będziesz przy mnie

 

jesteś moim narkotykiem

i nie potrafię już poczuć się dobrze

 

bez ciebie

twoich rad

reguł twojego świata

twojego szalonego stylu bycia

 

zawsze miałeś dużo do powiedzenia

a dzięki tobie nauczyłem się słuchać

 

teraz żyję

i nie boję się niczego

 

uodporniony na cierpienia

znoszę ostatnią obelgę z ust najlepszego przyjaciela

 

wiem że ty mimo wszystko będziesz mnie chronić

bo ty jesteś moim narkotykiem

moją bratnią duszą

moim pamiętnikiem w którym zapisałem całe swoje wspaniałe życie

 

jesteś moim zbawieniem

moim buntem

moją miłością

moją władzą

i moim majątkiem

 

moją matką

i moim ojcem

 

moim bogiem

moim przeznaczeniem

i głupim tekstem na nagrobku za trzy tysiące zielonych

 

zielonych ludzi którzy bez skutku starają się godnie przejść przez życie

 

tych którzy ślepo wierzą w swoje racje

tych przeżartych nienawiścią do siebie samych

tych którzy siedzą całymi nocami pisząc piękne wiersze

tych użalających się nad sobą

żalem tych uświadomionych

a nieuświadomieni

 

na własne życzenie

niech umrą w niewiedzy

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania