Mój Drogi

Moje serce rozdziera miłość i nienawiść do ciebie,

Krucha prawda, której nigdy nie chciałam, by była prawdziwa.

Żadna pustka nie była tak głęboka,

Jak wtedy, gdy odszedłeś i nauczyłeś moją duszę płakać.

 

Uwolniłeś mojego ducha, by patrzeć, jak upada,

Zostawiłeś mnie uwięzioną w piekle, bez żadnej troski.

Bez iskry uczciwości i łaski,

Zmiażdżyłeś moje serce i wbiłeś je w przestrzeń.

 

Kiedyś, gdy o tobie pomyślałam, ujrzałam światło,

Świat nadziei, który ogrzewał mnie w nocy.

Śniłam o cieple w twoich łagodnych oczach,

O różowych ustach, o uczuciach bez nazwy i rozmiaru.

 

Twoje słowa nic nie znaczące, puste, zimne i suche,

Wrzuciły mnie w otchłań o wiele za szeroką.

Twój głos wciąż cicho rozbrzmiewa w mojej głowie,

Ten, którego pragnąłam usłyszeć, gdy rozpościerał się dzień.

 

Twoja twarz pojawia się za każdym razem, gdy zamykam oczy,

I część mnie, którą wciąż nieświadomie trzymasz blisko.

Część mnie leży ukryta, zamknięta,

Gdzieś w twojej szafce, pozostawiona, by tam pozostać.

 

Moja muzo, niegdyś tchnąca życie w moją sztukę,

Teraz karmi moje pióro bólem i złamanym sercem.

Ta miłość, oddana,

Mój drogi, pozwól jej płonąć.

 

Moje oczy są pełne ognia, nienawiści i bólu,

Miłości tak gorącej i pustki tak fałszywej.

Patrzą na ciebie, choć nigdy nie mieli szansy

Poznać twojej duszy, twojej głębi, twojego najciemniejszego spojrzenia.

 

Nigdy nie widzieli twojego uśmiechu, ciepłego i prawdziwego,

Nigdy nie poczuli światła, które żyło w tobie.

Więc leć, mój drogi, z dumą, beze mnie w pobliżu,

Moja miłość jest twoja, teraz odejdź i zniknij.

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania