/mój duch
zgrzyt metalu
wiatr zawiał
w łańcuchy starej huśtawki
duchy pływają
kraulem wśród chmur
jeden wleciał pomiędzy szafki
wysunął dłoń
wzrokiem zbadał pokój
poczułem chłodne drgawki
przemówił cicho
głos przeszedł przez mój umysł
nie znał miłości
nawet najmniejszej dawki
zostaliśmy przyjaciółmi
nauczył mnie jak nie czuć
nauczył mnie jak nie być
Komentarze (4)
Bardzo mi się podoba ten wiersz. Jest w nim coś nadzwyczajnego.
Pozdrawiam
Dziękuję za miłe słowa i pozdrawiam
Nie wiem czemu, ale jak czytałam ten wiersz, miałam ciarki. Oryginalny wiersz. Taki klimatyczny. Podoba mi się.
Ooo, bardzo dziękuję :D Jeśli się tak spodobał to zapraszam do lektury innych wierszy na moim profilu :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania