mój i wasz życia czas
co miało początek musi mieć koniec.
(ireneo, listy do spietranych, 9;13)
Ledwo ponad stół głową
sięgnąłem,
chcąc wprawnie liczyć
chleba kruszyny
od życia garniturek dostałem
ten sam na wszystkie
życia godziny.
To z nim żegnam
do dzisiaj niezmiennie
kolejne lata,
jesienie, zimy
do czasu, aż go los
ze mnie zdejmie
z jemu jedynie znanej
przyczyny.
Częściej też odczytuję
znak życia
kiedy drżę w nim w chłodzie
i na wiosnę
że za rok, czy na amen
i za dwa
bezpowrotnie już
z niego wyrosnę.
+++++ +++
„Śmierć jest naturalnym procesem, który należy traktować jako wyzwolenie od cierpień, a nie powód do żalu."
Komentarze (5)
I tak ci dopomusz buk.
Oryginalne :)
Z przesłaniem pod wierszem się nie zgadzam, nie wszyscy ludzie cierpią za życia, są też szczęśliwcy np. playboy Andrew /syn Elki II/, ptasiego mleka na ziemi mu nie brakuje. Japończycy na Okinawie do setki dożywają i to w dobrej kondycji. Domniemywam, że takim ludziom żal zejść z tego padołu :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania