Mój mały Afganistan
Tempus fugit - czas płynie niczym rzeka,
Wzburzonymi falami teraźniejszość zalewa,
Obecne chwile wtrącając w próżnię,
Stawia przed tobą życiowe dylematy, trudne decyzje,
Gdy skończy się temat,
Gdy zdasz sobię sprawę, że życie to nie GTA,
Myślisz, że ściemniam?
Zapytaj ojca i matki,
Szanuj ich zdanie, bo gdy ich zabraknie, kto cię nauczy wypełniać podatki?
Gdy wegetować będziesz miesiąc, żyjąc w pieprzonej nędzy,
Doceń bracie, co masz tu i teraz,
To twój amfiteatr,
Grasz w nim główną rolę, ale nie zapomnij o statystach,
Czas nie będzie ci suflerem,
Więc rzeźbij życie jak artysta,
Z gliny ulepione chwile,
Póki możesz z nich korzystaj,
Czas nie bierze jeńców,
Czas chce cię pozbawić życia,
To prawdziwa wojna - to twój mały Afganistan.
Komentarze (7)
nie zachwyca
Ej no, nie jest takie złe znowu. Ma momenty.
Nooo nie znam się, ale jak dla mnie całkiem niezłe
Podoba mi się.
Zwróciłem uwagę ze względu na tytuł. Ciekawe refleksje. Niby proste i oczywiste, a jednak nie zawsze. Szkoda, że ten piękny kraj, w którym mieszkają naprawdę wspaniali barwni, uczynni i gościnni ludzie, stał się symbolem wojennego niepokoju. Wielka szkoda. Może dorzucić do wiersza taką właśnie refleksję (koncert życzeń uprawiam, wiem). Wtedy powstałoby ładne sprzężenie zwrotne. Ode mnie 3+
Jak już napisał Nachszon z Afganistanu zrobiono jedno wielkie pole bitwy. Tam już w zasadzie chyba nikt nawet dokładnie nie wie kto z kim i dlaczego. A cierpią na tym zwykli ludzie, mężczyźni, kobiety i dzieci i to już wiele lat. Całkiem dobry tekst. 4+ dla mnie
Dziękuję wszystkim za komentarze :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania