Mój najbardziej przerażający sen
Śniło mi się, że oglądałam jakiś film. Był o dziewczynce, która nie lubiła swojej matki i nie miała za bardzo ochoty się z nią zadawać. Ta sytuacja bardzo mi przypominała moje relacje z matką.
W pewnym momencie w filmie było pokazane jak dziewczynka jest razem z matką i innymi członkami rodziny na dworze. Niebo było białe, zasłonięte przez chmury i chyba zbliżał się wieczór, było mało światła.
Pokazali jak matka próbuje jednak przekonać do siebie córkę, żeby ocieplić ich relacje i sprawić, by ta przestała jej nie lubić.
Udawało jej się to. Zaczęły się ze sobą trochę integrować.
Scena, gdy bawiły się razem na dworze miała atmosferę nieco nastrojową i jakby przekazującą optymistyczny komunikat: "Idzie ku dobremu, już będzie lepiej w waszym życiu".
I nagle stało się coś przerażającego.
Zdarzył się potworny wypadek.
Dziewczynka spadła z czegoś, chyba jakiegoś murku, głową w dół.
Scena jej nagłej śmierci wyglądała tak potwornie, tragicznie, przerażająco, okrutnie i makabrycznie, że aż żadne słowa tego dobrze nie oddadzą. Pokazali jak jej głowa się rozpada na kawałki.
Ten widok totalnie mną wstrząsnął. Zaczęłam krzyczeć z oburzeniem, że "ubiję autora tego filmu jak psa" za tak okrutną, potworną scenę. I jeszcze zaraz dodali do tej sceny przeraźliwie brzmiącą ścieżkę dźwiękową, którą był rozpaczliwy krzyk.
Powiedziałam z wściekłością, że zaraz wejdę na Filmweba i postawię temu filmowi najniższą możliwą ocenę.
Komentarze (6)
Naucz się oddzielać emocje, te prawdziwe od tych które widzisz na ekranie.
Jeszcze małe pytanie miewasz sny codziennie?
Chodzilo mi bardziej czy je pamiętasz z każdego dnia ze szczegółami jak smak, węch, dotyk, itd.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania