Moja andrzejkowa wróżba .
W ciemnym pokoju, gdzie płomień świecy tańczył jak żywa dusza, na ścianie zaczęły układać się kształty. Wosk jeszcze parował, ciepły, ciężki .
Pierwszy pojawił się mężczyzna o wielu twarzach.
Z jego profilu światło raz wycinało uśmiech, raz gniew, raz obojętność.
Za każdym obrotem wosku pojawiała się inna mina jakby nie mógł się zdecydować, kim właściwie jest. Czasem wyglądał młodo, czasem dojrzale. Lecz jedno pozostawało niezmienne: cień rogów nad jego głową i długi, wydłużony nos, który sprawiał, że wyglądał, jakby ukrywał jakąś prawdę.
Nie był to diabeł nie w takim sensie, jak uczą w bajkach.
Był obrazem kogoś, kto nosi wiele masek, kogoś, kto jest jednocześnie bliski i daleki, raz prawdziwy, raz nieuchwytny.
Kogoś, kto może fascynować, ale też przynieść niepokój.
Kogoś, kto ma w sobie więcej, niż mówi na głos.
Gdy przyglądałam mu się dłużej, twarze przestały się zmieniać tak jakby czekały, aż odczytasz to, co naprawdę chcesz zobaczyć. Może to moje nadzieje. Może moj lęk . Może prawda o kimś, kogo kocham.
A potem cień się przesunął.
Z tej samej bryły wosku, z tej samej linii światła wyłoniła się kobieta w koku. Starsza. Zmęczona. Z ramionami opuszczonymi tak, jakby dźwigała więcej, niż powinna jedna dusza.
Jej dłonie składały się jak do modlitwy, ale nie było w tym spokoju tylko troska. Jakby czekała na wiadomość, której się boi. Jakby wiedziała coś, czego Ty jeszcze nie wiesz. Na jej twarzy leżał cień dawno przeżytego bólu, który wciąż nie odszedł.
Kobieta patrzyła nie na Ciebie, lecz przez Ciebie jakby była z innego czasu. Może to symbol mojej intuicji. Może przestroga. Może echo kobiecej siły, która mimo zmęczenia nadal trwa, modli się i czuwa.
Przez chwilę obie postacie nakładały się na siebie jego twarze i jej spokorne dłonie tworząc obraz historii, która dopiero się pisze. Może mojej historii.
A potem płomień zadrżał, kształty się rozpłynęły, a wosk zastygł w zupełną ciszę.
Najstarszej zastanowiła mnie kobieta w koku pochylona nad stołem i z reķami ku nieba.
Komentarze (4)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania