Moja cisza, mój szept

Moja intymność —

To nie ciało w jedwabiu,

To łzy, których nikt nie widzi,

I oddech, które duszę nocą w poduszkę.

 

Ukryta za woalem muzyki

Tańczę z zamkniętymi oczami,

Jakby świat był snem,

Którego nie chcę pamiętać.

 

Mówią, że jestem chłodna —

A ja tylko chronię ogień,

Żebyś go nie spalił

Kolejną obietnicą bez jutra.

 

W moim spojrzeniu nie ma prowokacji,

Jest przeszłość —

Zbyt ciężka, by ją nosić,

Zbyt święta, by ją oddać.

 

Nie dotykaj mnie słowami,

Nie mów, że znasz.

Moja intymność to cisza,

Która boi się światła.

 

Kochałam raz.

Było cicho.

Było święte.

I było końcem.

 

Teraz

Tylko wiatr wie,

Gdzie zaczyna się moja skóra,

A kończy dusza.

Średnia ocena: 3.8  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • ireneo 8 miesięcy temu
    Ognia nie spalisz, jak wody nie zmoczysz.
    Wduszać w poduszkę? jako tako, ale dusić w poduszkę. Dusza metaforycznie nieskończona. Kawałki przeegzaltowane do przesytu metaforami i porównaniami. Jawi się jako patchworkowa składanka kilku pejzaży na jednym płótnie jakby robota (bezuczuciowego) robota
  • piliery 8 miesięcy temu
    Ognisty wiersz. Bardzo interesująca, wieloznaczna metafora. można ją odczytać dosłownie i będzie to kłopotliwe odczytanie. By spalić coś potrzeba dużej temperatury więc jeśli byłoby możliwe spalenie ognia to temperatura musiałaby być zróżnicowana. I tak bywa z ogniem że ma on różne temperatury. W jakimś sensie jest więc możliwe spalenie ognia. Tylko czy o to Ci chodziło kiedy pisałaś: "Żebyś go nie spalił / Kolejną obietnicą bez jutra." ? Nie wiem czy wiesz, że ogień to światło które emanują cząsteczki gazu. Odczyt, jak widać, kłopotliwy a zarazem interesujący. Szedł bym w kierunku spalenia w sensie "spalonego startu" Wiersz warty zastanowienia i szerszej analizy. Może dopracowania?
  • zuraw 8 miesięcy temu
    Bardzo piękny wiersz ❤️ 5
  • TseCylia 8 miesięcy temu
    To jest wiersz. Pięknie

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania