Poprzednie części: Moja Niezłomność
Moja Niezłomność
Dłonie Stwórców
Hojnie namaszczają
Balsamem nieśmiertelności
Otwarte bramy światów
Gotowych na zbawienie
Troskliwy uścisk żywiołów
milczenie odpuszczonych grzechów
symbioza słonecznych planet
bezcielesna doskonałość
oddech bliskości
Lśniące perły szczęścia
pokrywają bezczas białym płaszczem
Eksplozja doznań
Koi pragnienia
W harmonii wieczności…
Komentarze (10)
Bardzo piękny, poprawiający nastrój, pocieszający i pozytywny wierszyk, 5, pozdrawiam :-)
Hehe, znając Twoje wcześniejsze utwory, to nie może być w żadnym wypadki pocieszające i pozytywne, jak napisał przedmówca. To musi być mroczna, ciężka, posępna i pesymistyczna wizja końca paskudnego, fałszywego świata, który uwziął się na niewinną duszyczkę już od samego momentu narodzin.
I tak to widzę: w pierwszej zwrotce, starzy kapłani zaglądają kobiecie między nogi, by to, co spomiędzy nich wyjdzie na świat od razu naznaczyć swoją pieczęcią, zapisać w księgach i zaliczyć do potencjalnego źródła przyszłych dochodów, a może i plugawych rozkoszy w zamian za obietnicę niepewnego...
W drugiej idzie dalsza obietnica szczęścia, grzeszny orgazm na tym łez padole, lecz zaraz odkupiony wyznaniem win i zadaniem pokuty. Mimo zbrukania w powietrzu wciąż unosi się obietnica wybawienia, wystarczy tylko zapłacić. Waluta do uzgodnienia.
A w trzeciej, gdy cała ta fasada nierzeczywistości już pierdolnęła, zostały lśniące perły szczęścia, niczym łzy kogoś, kto wie że zaraz będzie wolny od bezsensownej dalszej egzystencji, bo pętla na jego szyi zaciśnie się mocno i niezawodnie. W harmonii z wiecznością nieistnienia.
Zero optymizmu, zero nadziei, tylko smutek i śmierć, jako ostatnia, iluzoryczna pocieszycielka.
Bardzo mi się to podoba.
Jeżeli chodzi o optymizm możesz zawsze na mnie liczyć. :)
Leila - a dobrze zinterpretowałem? Bo z poezji jestem słaby, więc może chociaż raz prawidłowo odczytałem intencje? :)
Bajkopisarz z interpretacji dam ci jeden , bo jeśli o mnie chodzi to dość pozytywny poem... Fakt dopiero po śmierci dopiero następuje ta całkowita wolność oraz harmonia, ale życie na Ziemi było zaledwie wstępem do zbawiennej wieczności w zaświatach wolnych od obłudy, manipulacji, hipokryzji czy perfidii.
F**k. Klapa na całego. Mówiłem, że nie znam się na poezji... Na usprawiedliwienie napiszę tylko, że w życiu bym się u Ciebie nie spodziewał jakiegokolwiek optymizmu ;-)
Bajkopisarz miewam przebłyski
Leila - to mam uprzejmą, osobistą prośbę :) czy następnym razem, możesz specjalnie dla mnie oznaczyć jakoś taki optymistyczny tekst? Nie wiem, na przykład [O] w tytule, lub tuż pod nim? Wtedy się nie wygłupię z interpretacją ;)
Bajkopisarz dam w komentarzach:)
DHBOGTLEKW? Bój się Boga kobito. Co Ty piszesz. To kompletnie nie ma sensu. Psudointelektualny bełkot. Prawie jak u JJ. Prawie bo tam jest bełkot intelektualny.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania