Zbyt krótko trwało złudzenie
Dwojga zagubionych kochanków
Cóż znaczy jedno istnienie
Wśród tysiąca innych
Jeden przerwany lot
W paśmie koronawirusa… mocno uderzyłaś we mnie. Zwłaszcza dzisiaj kiedy jesteśmy zamknięci w domu. Moja statystyka - moje życie zaczyna w pewnym okresie nabierać barwy innej i innej perspektywy. Zadajemy sobie pytania o tym czy jesteśmy gotowi na podroż, na odejście.
Jak każdy śledziłam wiadomości w TVP o COVID-19, początkowo liczba chorych wzrastała, potem zaczęto zwracać uwagę na liczbę nowych zachorowań, a jeszcze później naszła mnie refleksja, że na tę tragedię składają się jednostki, którym odebrano bliskich i nadzieję. Stąd mocny przekaz o cierpieniu jednej osoby wśród tysięcy statystycznie odnotowanych przypadków. Trzymaj się dzielnie! Serdecznie pozdrawiam!
Masz absolutnie rację, ale w polityce bywa inaczej. Impulsem do napisania tego wiersza było stwierdzenie bardzo ważnej osobistości "oby liczba ofiar zamknęła się w dwustu tysiącach". Takie myślenie przeraża, ale w pandemii jest mało miejsca na sentymenty. Zapomniano o domach starców, przy braku respiratorów wybiera się tych, co mają większą szansę na przeżycie. Dziękuję za wizytę i komentarz. Życzę przetrwania i pozdrawiam!
Mnie też codziennie rażą złote forsycje, rosnące pod oknem. Musimy przeczekać aż wrócą normalne czasy. Smutne jest to, gdy śmierć człowieka odbierana jest w kategorii statystyki a nie tragedii.
Danymi statystycznymi jesteśmy zasypywani codziennie, znamy liczbę ofiar na świecie, ale nikt nie zagłębia się w tragedie indywidualnych osób. Pozdrowienia!
Komentarze (11)
Statystyka to zmora mojej pracy mgr, ale tutaj mk się podoba. Bardzo ładny wiersz. :)
Doskonale Cię rozumiem, moją dość ciekawą pracę nękały elementy księgowości. Dziękuję za pozytywny odbiór mojego wiersza. Serdecznie pozdrawiam!
"Zbyt krótko trwało złudzenie
Dwojga zagubionych kochanków
Cóż znaczy jedno istnienie
Wśród tysiąca innych
Jeden przerwany lot
W paśmie koronawirusa"
Bardzo prawdziwe, paskudny zarazek ?
I wstrętne maski, trudno oddychać i patrzeć na świat. Pozdrowienia!
Zbyt krótko trwało złudzenie
Dwojga zagubionych kochanków
Cóż znaczy jedno istnienie
Wśród tysiąca innych
Jeden przerwany lot
W paśmie koronawirusa… mocno uderzyłaś we mnie. Zwłaszcza dzisiaj kiedy jesteśmy zamknięci w domu. Moja statystyka - moje życie zaczyna w pewnym okresie nabierać barwy innej i innej perspektywy. Zadajemy sobie pytania o tym czy jesteśmy gotowi na podroż, na odejście.
Pozdrawiam serdecznie.
Jak każdy śledziłam wiadomości w TVP o COVID-19, początkowo liczba chorych wzrastała, potem zaczęto zwracać uwagę na liczbę nowych zachorowań, a jeszcze później naszła mnie refleksja, że na tę tragedię składają się jednostki, którym odebrano bliskich i nadzieję. Stąd mocny przekaz o cierpieniu jednej osoby wśród tysięcy statystycznie odnotowanych przypadków. Trzymaj się dzielnie! Serdecznie pozdrawiam!
Bożenko dziękuję jakoś musimy to przetrwać :)
Jedno istnienie jest nie mniej warte od tysięcy.
Życie ludzkie jest największą wartością, lecz zbyt często o tym zapominamy.
pozdrawiam
Masz absolutnie rację, ale w polityce bywa inaczej. Impulsem do napisania tego wiersza było stwierdzenie bardzo ważnej osobistości "oby liczba ofiar zamknęła się w dwustu tysiącach". Takie myślenie przeraża, ale w pandemii jest mało miejsca na sentymenty. Zapomniano o domach starców, przy braku respiratorów wybiera się tych, co mają większą szansę na przeżycie. Dziękuję za wizytę i komentarz. Życzę przetrwania i pozdrawiam!
Mnie też codziennie rażą złote forsycje, rosnące pod oknem. Musimy przeczekać aż wrócą normalne czasy. Smutne jest to, gdy śmierć człowieka odbierana jest w kategorii statystyki a nie tragedii.
Danymi statystycznymi jesteśmy zasypywani codziennie, znamy liczbę ofiar na świecie, ale nikt nie zagłębia się w tragedie indywidualnych osób. Pozdrowienia!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania