Moja teoria różnorodności oraz przeciwieństw
Otaczający świat jest podobnie jak zamieszkujący go ludzie bardzo zróżnicowany. Nie ma dwóch takich samych gór, pustyń, rzek czy jezior. Ludzie też są zróżnicowani pod względem ich narodowości, obywatelstwa, języka, przekonań religijnych lub politycznych, koloru włosów, koloru skóry, sytuacji materialnej, rodziny, funkcji w społeczeństwie, zawodu, a nawet ich różnych preferencji seksualnych itd.
Mogę wymieniać wiele różniących nas cech oprócz tak oczywistych jak wygląd, kod genetyczny czy odciski palców albo stan naszego uzębienia. Oprócz ludzi na naszej planecie istnieje różnorodność w świecie zwierząt i roślin oraz zjawisk, które są przeciwne jak np. deszcz i susza, zefirek i huragan, „lekka” fala i potężne tsunami, dzień i noc, śnieg i słoneczny żar, woda i ogień, lód i wulkaniczna lawa itd.
Według mnie nasze życie i wybory są systemem, w którym zachodzą zmiany. Wspomniane zmiany zdefiniuję jako przeciwności losu czyli różne zjawiska występujące w naszym życiu. Wszystko jest zróżnicowane od początku istnienia naszej planety. Ludzie od zarania dziejów rozróżniali dobro i zło jak np. w Biblii jest Bóg i Szatan. Uważam, że naszym życiem może rządzić przypadek albo z drugiej strony siła wyższa jak np. Anioł Stróż.
W naszym życiu jest podział na narodziny oraz śmierć. Wszyscy przychodzimy na świat, by prędzej lub później opuścić go. Istnieje cykl życia i śmierci, wspomnianego podziału na dobro i zło, pokoju i wojny, biedy i bogactwa. Zmiany dotyczą też strefy naszych emocji oraz uczuć np. śmiejemy się, by później płakać. Czujemy ból i cierpienie, by w innym momencie życia poczuć radość. Istnieje miłość i jej przeciwieństwo czyli nienawiść.
Swoimi czynami kształtujemy przestrzeń dla celów ekonomicznych, politycznych czy militarnych. Budujemy miasta, ale z drugiej strony niszczymy ekosystem np. wycięcie lasu dla miejsca wybudowania fabryki, niszczymy tereny leśne, by powstała droga spełniała funkcje transportu i komunikacji. Eksploatujemy dobra naszej planety jak np. wydobycie węgla, ropy albo gazu ziemnego oraz innych cennych surowców np. złota. Ludzie od starożytności oraz w średniowieczu budowali zamki oraz warownie.
Dokonujemy wyboru między przeciwieństwami. Jednak na szczęście ten wybór jest prawem każdego człowieka. To właśnie człowiek, czyli również i Ty zdecyduje czy będzie dobrym dla siebie i innych, wesprze głodnych i spragnionych w potrzebie albo przeciwnie – jego życiowa droga będzie splamiona krwią niewinnych i cierpieniem.
Bez przeciwieństw wszystko byłoby nudne i zapanowałby całkowity chaos, gdyby rządzili źli ludzie. Z drugiej strony gdyby wszyscy byliby dobrzy, to powstałaby utopia, która nie wiadomo czy mogła stać się rzeczywistością lub rajem.
Na koniec mam do Was prośbę. Zastanówcie się jakie przeciwieństwa pomagają i szkodzą w naszym życiu. System, który kształtuje nasz żywot bywa niedoskonały. Jaka rada z mojej strony? Po prostu dążmy do pełnej doskonałości albo naprawmy system.
Cieszmy się, że otaczamy się różnorodnością oraz wieloma przeciwnościami. Takie jest życie!
Komentarze (8)
ej dam ci pieńć gfiazdek jag mi wpłacisz na burgerra, okej?
Wampiry nie lubią wilkołaków! Nie dam ani grosza!
Vampire Fangs o to sie wyphaj w takim rasie, nie maż serdza wogule
nic ciekawego
„Suchy” – jak twierdzisz, że „nic ciekawego”, to sam coś napisz. Jakoś nie dziwi mnie twój komentarz, który jest suchy i głupi.
Truizmy.
Bardo podoba mi się ostatnie zdanie i jest mi bardzo bliskie. 5 i pozdrówka.
"Ludzie od zarania dziejów rozróżniali dobro i zło jak np. w Biblii jest Bóg i Szatan. Uważam, że naszym życiem może rządzić przypadek albo z drugiej strony siła wyższa jak np. Anioł Stróż."
Nie rozróżniali. Dopóki Ewa nie chapsnęła jabłka, to nawet nie znali konceptu zła. Choć ciekawe jak wtedy traktowali "nieposłuszeństwo"?
A Szatan też wiecznie nie istniał, jeśli wierzyć przekładom. Na początku wszystko było dobre, dopiero później się pochrzaniło.
Anioł Stróż niczym rządzić nie może, bo byłoby to sprzeczne z konceptem wolnej woli, którą posiadamy.
"Po prostu dążmy do pełnej doskonałości albo naprawmy system."
Nooo... Niby tak, ale w tym cały problem, że to nie jest nasz system. Jeśli w ogóle jakiś jest. Trudno zmienić coś, czego istnienia nie sposób nawet udowodnić. W ogóle czym miałaby być pełna doskonałość?
Rozumiem intencję tekstu, ale zbyt wiele tu ogólników. Bądźmy dobrzy! Ale jak? No bądźmy dobrzy!
Świat jest, jaki jest i trudno dążyć do stabilności, nie mówiąc o perfekcji. Jako eksperyment myślowy, wyobraź sobie, że możesz zmienić wszystko i spróbuj naprawić świat. Na każdy problem, który naprawisz, stworzysz najpewniej inny, bo żeby świat funkcjonował jako tako potrzebna jest moderacja, nie perfekcja.
Chcę, żeby wszyscy byli szczęśliwi. I wszyscy są szczęśliwi. Ludzie przestają pracować, jeść, przestają robić cokolwiek, bo są szczęśliwi i nic więcej nie jest im potrzebne. Chcę, żeby wszyscy mieli wystarczająco pieniędzy. Też przestaną pracować. Rynek się zapadnie. Inflacja ich pożre. Surowce się skończą. Choćbyś to ograniczył do uszczęśliwiania samego siebie, to w końcu albo przegniesz pałę, albo się znudzisz. Chcesz kasę? Masz kasę. Chcesz coś kupić? Masz wszystko, czego zapragniesz. I co dalej? Chcesz miłości, masz miłość. Spodobała ci się żona znajomego? Ją też masz. I krok po kroku wszystko przestaje mieć znaczenie.
Jest taki fenomen w świecie gier, że jeśli coś jest zbyt łatwe, to szybko się nudzi. Jak bycie nieśmiertelnym w grze sprawia, że przestajesz dbać o to, co właściwie robisz, bo i tak nie możesz umrzeć. Albo jak granie w pokera widząc wszystkie karty. Do perfekcji się dąży, perfekcji się nie osiąga. Perfekcja to stagnacja. Na tym polega życie, żeby dawać z siebie wszystko w celu osiągnięcia jakiegoś celu.
Patrząc z innej strony, takiej bardziej realnej, mniej filozoficznej, to świat nie jest sprawiedliwy. Są sytuacje (czy tam "przeciwności"), z których się nie wychodzi, choćbyś się starał. I nie chcę powiedzieć, że niektórzy są z góry skazani na porażkę, ale no... Są. I można sobie walczyć z losem, ale jeśli nie osiągnie się celu, to cała ta walka niczego nie przynosi. Fajnie mieć do czego dążyć, w co włożyć wysiłek, mieć marzenia i w ogóle, ale to nie jest jednoznaczne z posiadaniem kontroli nad własnym życiem, niestety.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania