Moja ukochana

Podziwiam Twoje nastroje,

tak bardzo różne i zmienne,

zaczepne zachowania,

czasem nie do wytrzymania.

Zauważam nieoczekiwane

zmiany poglądów na ważkie sprawy,

często uwagi kąśliwe

na odruchowe reakcje,

Twoje podchody do zgody,

gdy wcześniej szłaś w zaparte.

Czy to wszystko było warte

Twojego trudu i pracy?

Kto cię zrozumie i pojmie –

chyba ten, co był na wojnie

i doświadczył Twojej złości,

a po zwycięstwie radości?

Kiedyś krzywdziłaś w dzikim szale,

by później przebaczyć, ukoić,

przytulić i załagodzić,

a gdy możliwe – wynagrodzić..

Jesteś nieprzewidywalna,

zmienna jak każda kobieta.

Żarem płoniesz z podniecenia,

by w końcu ulec bezwolnie

parlamentarnej większości –

moja dozgonna miłości.

Bo kocham Ciebie mimo to niezmiennie –

Ty moja Polsko.

 

29.06.2026 r.

Średnia ocena: 2.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (5)

  • Aeliora 2 miesiące temu

    A ja przez chwilę myślałam ze czytam o.sobie😁😁😀

  • Sokrates 2 miesiące temu

    Taka mała zmyłka. Dzięki za komentarz i ocenę.

  • najmniejsza 2 miesiące temu

    O tym krzywdzeniu to się nie zgadzam, reszta może by.ć

  • Sokrates 2 miesiące temu

    A jak było po wojnie?

  • Sokrates 2 miesiące temu

    Dzięki za komentarz. Miłego dnia.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania