Moja wędrówka
Idę dalej, choć noc już blisko,
a droga zwęża się w cień.
Plecak znów ciąży jak świat.
Tęsknota rusza za mną –
ten sam bezdomny ślad.
I tylko gdzieś między drzewami
pęka cicho zmierzch.
Idę dalej, choć noc już blisko,
a droga zwęża się w cień.
Plecak znów ciąży jak świat.
Tęsknota rusza za mną –
ten sam bezdomny ślad.
I tylko gdzieś między drzewami
pęka cicho zmierzch.
Komentarze (3)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania