Moja wędrówka
Idę dalej, choć noc już blisko,
a droga zwęża się w cień.
Plecak znów ciąży jak świat.
Tęsknota rusza za mną –
ten sam bezdomny ślad.
I tylko gdzieś między drzewami
pęka cicho zmierzch.
Idę dalej, choć noc już blisko,
a droga zwęża się w cień.
Plecak znów ciąży jak świat.
Tęsknota rusza za mną –
ten sam bezdomny ślad.
I tylko gdzieś między drzewami
pęka cicho zmierzch.
Komentarze (4)
🙂
Rozglądałam się jak głupia pod swoim tekstem. Od twojego komentarza coś mnie... A u Ciebie króciutki wiersz ale jaki pełny uczuć
Ech nie pisz o tęsknocie bo mi smutno
Rozgadałam się* kurcze okulary
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania