Wizytówka
Kiedy człowiek już na końcu nosa zobaczył, że dalej nie poleci, bo przecież wczoraj był poniedziałek i obiecał sobie, że jutro będzie mądrzejszy, a ta iskra, która miała go wyrzucić za widnokrąg, że jednak dalej odleci.
Usiadła po turecku i popłakała się ze śmiechu.
To nic, że dziś nie może być jutro, a deszcz padał od Wielkanocy. Liczy się sukces podzielony na dwie morgi słońca i mrówkojad idący w cieniu drogi.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania