Wizytówka

Kiedy człowiek już na końcu nosa zobaczył, że dalej nie poleci, bo przecież wczoraj był poniedziałek i obiecał sobie, że jutro będzie mądrzejszy, a ta iskra, która miała go wyrzucić za widnokrąg, że jednak dalej odleci.

Usiadła po turecku i popłakała się ze śmiechu.

To nic, że dziś nie może być jutro, a deszcz padał od Wielkanocy. Liczy się sukces podzielony na dwie morgi słońca i mrówkojad idący w cieniu drogi.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania