"moje ciało moja sprawa!"
(tekst nie odnosi się do aspektów prawnych i obyczajowych, tylko do sloganu tytułowego na ustach młodych kobiet)
gdybym się nie urodziła
nie pokochałaby rodzina
matka nie karmiłaby mlekiem
nie byłabym człowiekiem
płodem bym
jej ciałem
takie coś
niedoskonałe
[wrzód - cięcie]
nie byłabym nieszczęśliwa
ona też [...]
so no problem
skandują
a ja nic nie zrobię
- nic [część ciała niedoskonała]
Komentarze (7)
niezłe
trochę inne spojrzenie
Tak, dobre :)
Świat i tak by się dalej kręcił, spowolni po spełnionej przepowiedni, w której to człowiek całuje napotkany ślad innego człowieka.
Fajny wiersz Cecylio.
Dziękuję
W młodości chorowałem, regularnie odwiedzając przychodnie, poradnie i gabinety lekarskie. Czasami konieczny był także pobyt w szpitalu. Miałem wiele dylematów związanych z własnym ciałem. Największym z nich było rozbieranie się do badań i zabiegów. Kolejnym – zasadność ich przeprowadzania. Innym – możliwość samodzielnego decydowania o swoim ciele.
Rozumiem, bo dzieciństwo (wczesne) spędzałam w szpitalach, często prawie emigrując z ciała, do którego wracałam spod tlenu. Ale chciałabym zauważyć, że ciąża to nie jest choroba.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania