Moje cierpienie
Na pustyni
Unosi się rozpacz
Czyja?
Moja.
Pytam Cię
Kochasz mnie?
Odpowiadasz
Nie
On obdarzył uczuciem,
Ja zaniedbałam
Ja pokochałam
Zostałam skrzywdzona
Gdybym wcześniej
Wykonała krok
Może bym była teraz
W Twoich ramionach.
Szczęśliwa
Brakuje mi
Twoich wiadomości
Gdy słyszę dźwięk,
Mam nadzieję, że to ty
Ogarnia mnie smutek
Gdy widzę
Że to nic nie znaczący sms
Smutna piosenka
Unosi się w powietrzu
Jak wino, które wybiłam
By zaspokoić mój smutek
Moją rozpacz
Moje cierpienie...
Komentarze (4)
Cudny wiersz. Przepraszam, że nie czytam twojej twórczości,ale brak czasu mnie ogranicza :(. Wiersz rewelacyjny leci 5 oczywiście :D i pozdrawiam :)
Dziękuję lea. Ja też narzekam na brak wolnego czasu. Ale tę noc chciałam poświęcić swoim wierszom. Mam nadzieję że w wolnym czasie zerkniesz. Też pozdrawiam :*
Podoba mi się. Ładnie to opisałaś. Wzbudziłaś we mnie wiele refleksji i emocji. Prawdziwa, smutna rzeczywistość. Leci 5.
Dzięki :D
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania