Moje myśli złe...
Gdy me serce było czerwone jak róże,
Potrafiłem pokonać najgorsze burze.
Lecz teraz zranione, złamane na pół,
Ma dusza umiera, wpadam w wielki dół.
Popadam w depresję, nie chce mi się żyć,
Miało już być dobrze a mam ochotę wyć.
Jak odrzucony przez stado, samotny wilk o północy,
Nie mam na kogo liczyć, potrzebuję pomocy!!
Lecz życie jest gorzkie a pomoc nie nadchodzi,
Czy znajdzie się ktoś, kto mnie oswobodzi?
Czuję, że to koniec, nic mi już nie pomoże.
Czemu nie chcesz mnie wysłuchać mój dobry Boże?
Chcę byś wreszcie usłyszał tę krótką modlitwę,
Bo przegram sam ze sobą kolejną bitwę.
Ta jest najcięższa, być może ostatnia.
Jestem samotny. Gdzie ma dusza bratnia?
Wszystko mnie boli a najbardziej dusza,
Obojętność mnie dławi, nic mnie już nie rusza.
Więc czas się pożegnać, powoli odejść z tego świata,
To lepsze niż robić z siebie emocjonalnego wariata.
Wszystko jest złe, nieoczywiste me myśli.
Proszę Cię diable, do piekła mnie wyślij!!
Bo zawsze mogłem liczyć tylko na Ciebie,
Pan Bóg mnie nigdy nie chciał w swoim niebie.
Kiedyś mocno wierzyłem, że to mój Bóg,
Po latach jest dla mnie jak najgorszy wróg
Więc teraz tylko w piekle chcę się smarzyć,
Odejść z tego świata chcę się odważyć.
Zapaść w długi sen, na wszystkie wieki,
Umrzeć w spokoju, zamknąć powieki...
PUENTA (nieoficjalna końcówka dopisana):
Chciałem pisać wiersze, miłosne uniesienia,
Lecz za dużo we mnie jest smutku i cierpienia.
Od dawna nie jestem w dobrym nastroju,
więc piszę swe smęty, zamknięty w pokoju.
Taki jest morał tej historii pisanej późno w nocy,
Jak macie problemy, nie rezygnujcie z żadnej pomocy.
Bo życie jest piękne, choć szybko przemija.
Nie zawsze musi złe, jadowite jak żmija.
Komentarze (6)
Cofnij slowa i niech w Twym zyciu radosc zaplonie
Juz pokazales swoje!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania