Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!
Moje pierwsze morderstwo
Zawsze chciałem kogoś zabić. Nie! Nie chodzi o to że mam wrogów! Nie! Absolutnie nie! Jestem spokojnym człowiekiem. Codziennie rano wychodzę z pieskiem na spacer i kupuję świeże bułeczki. Ale … zabić kogoś tak dla przyjemności! Dla widoku umierającego człowieka, który jest zupełnie poddany twojej woli. Skrócić komuś jego pieprzone życie. Odebrać mu to co ma. A zapewne ma niewiele.
Na świecie jest za dużo ludzi. Za dużo złych ludzi, siejących zamęt. Uważają się za panów świata. A niby dlaczego? Jest przecież wolność i demokracja, a ktoś wywyższa się ponad innych. To nieładnie z ich strony.
Hmm. Kogo wybrać? Może takiego, który zupełnie się tego nie spodziewa. Ale nikt nie spodziewa się, że zostanie zabity. Takie nieszczęścia zawsze trafią się innym.
Strzelam dobrze. Z łuku z karabinu. Chodzę na strzelnicę. Lubię zapach prochu.
Postrzelić kogoś w ramię. Niech kwiczy z bólu. Podejść do niego z kominiarką na twarzy. Wyciągnąć z kabury ostry nóż. Przesunąć palem po jego ostrzu tuż przed przestraszonymi oczami postrzelonego, w których odbijać się będzie blask światła. Niech zadrży ze strachu.
Krew leje się po jego ramieniu. On patrzy na mnie nieprzytomnym wzrokiem. Niemo prosi o pomoc. A ja mówię, że … pomogę mu. Chwytam mocno jego ramie. On krzyczy z bólu.
- Wyciągnę ci kulę z ramienia. – mówię do niego z troską w głosie
On próbuje się wyrwać. A ja chwytam go i rozrywam mu skórę wokół rany. Grzebię w niej ostrzem noża, a on skowyczy z bólu. Traci przytomność, a ja kopię go w jaja, żeby odżył.
Patrzy na mnie przerażonym wzrokiem, a ja trzymam w palcach kulę wyciągniętą z jego ramienia.
- Uratowałem cię!
Uśmiecham się do niego litościwie, a ten znowu mdleje.
Czyli co? Uratowałem człowieka, którego miałem zabić?
A może strzelić mu w brzuch, a potem szukać kuli w kiszkach! Krew będzie bluzgać dookoła. Niczego nie zobaczę. Wszystko będzie upaprane czerwoną mazią. A on się jeszcze osra i zeszczy, a ja będę rzygać!
- Wiecie co? Chyba trochę przesadziłem! Niedobrze mi! Przepraszam!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania