MOJE ŚWIATŁO
Biegał i biega w świecie ciemności,
Wrażliwy na uczucie beztroskiej wiotkości.
Skacze i cieszy się pięknymi gwiazdami,
Które nieświadomie małą chwilą stworzyliśmy sobie sami.
Dziwnymi przekazami, drżącymi gierkami,
Takimi rękami - maluje to słowami.
W tym krętym, nieskończonym labiryncie
Nasz szczęściarz zobaczył złote odbicie.
Rzadkie i drogie – sobie pomyślał
I opuścić nigdy w życiu go nie chciał.
W głębi duszy jednak coś wiedział,
Jak mniemam, od razu w sobie rozpowiedział.
On nie jej kolorem na niebie jest i nie będzie,
Przestraszył się i odszedł, bo ból miał już wszędzie.
Myśli o złotym od czasu jakiegoś,
Wspomina, jaką czuł wtedy dotkliwość.
To właśnie od zawsze i wiecznie będzie świecić,
To te gwiazdy, które widzi w ciemności.
To zawsze myślałem, jak patrzyłem w twoje oczy,
To istota rzeczy pięknej, dająca mi szczęście w nocy.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania