Mokry lipiec
znowu paruje lipiec ciężki od wilgoci
sukienka klei się do ud gdy idę przez chodnik
niebo ma kolor siwy zupełnie bez słońca
a ja mam w sobie burzę co nie ma dziś końca
zmywam z twarzy makijaż krople piję chciwie
woda spływa po plecach chłodno lecz szczęśliwie
włosy schną za wolno pachną ciepłym deszczem
świat jest dziwnie blisko dotyka mnie dreszczem
w kuchni stygnie kawa w oknach gęsta mgła
ten mokry letni lipiec ma dziś twarz jak ja
jest dumny rozgrzany choć do nitki przemókł
i nie da się uciszyć nikomu niczemu
Komentarze (2)
Ma klasę.
Podoba mi się
Dziękuję za miły komentarz i życzę dobrego dnia
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania