Moment
mamy swój prywatny dach
kilka centymetrów nad ziemią
tam gdzie oczy wypatrują piegów
a palce łaskoczą linie papilarne
trochę zakręcony
w korytarzach zgiętych ramion i łokci
napięty w strzelistej linii pleców
na nim oprócz nas tylko parą gołębi
odleciały
zanim niebo upadło na ziemię
Komentarze (1)
Pozwoliłem sobie zrobić alternatywną wersję, nie miej mi za złe, to nie poprawianie, to zabawa fajnym tekstem.
Nasz prywatny dom nie ma drzwi
Nie wychodzi się z oczu wypatrujących piegów
Ani ucieka palcom łaskoczącym linie papilarne
Tropimy się w korytarzach
zgiętych ramion i łokci
Kilka centymetrów nad ziemią,
napięty w strzelistej linii pleców dach,
Ociera się o niebo
Na nim, oprócz nas, tylko para gołębi
korzysta z chwili
zanim niebo upadnie.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania