monologi
naprzeciwkość rzucała nić
nieporozumienia
plątały dialog nie dając dojść
do głosu
godziny rodziły naprzedziwność
poruszały ustami nie dotykając
czytania się
wiodły donikąd
jakby obfitość stron
opustoszała
naprzeciwkość rzucała nić
nieporozumienia
plątały dialog nie dając dojść
do głosu
godziny rodziły naprzedziwność
poruszały ustami nie dotykając
czytania się
wiodły donikąd
jakby obfitość stron
opustoszała
Komentarze (2)
Świetne. Gęste, nasycone...
autentyczne. moje wczorajsze doświadczenie.
dzięki
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania