Monotonności ma

​Monotonność

 

​Monotonności, kochana, ty ciszą budzisz co rano,

Znowu tą samą historią, tą samą wersją niechcianą.

Nie dajesz wytchnienia nocą, choć stoisz w zimnym ogniu,

Daremna każda obrona w tym szarym, sennym tygodniu.

 

​Monotonności, co karmisz jałową, ciężką nudą,

Witasz mnie bez ekscytacji, płonną i senną ułudą.

A jednak w tobie jest przystań, zbawienna twa stabilność,

Dla dusz strapionych bezpieczna, kojąca nieomylność.

 

​Monotonności, choć czasem doprowadzasz do szału,

Zdejmij te moje katusze, lecz rób to… powoli, pomału.

Bo choć przeklinam tę ciszę i jednostajne trwanie,

Bez ciebie lęk mnie dopada – i pustki oczekiwanie

Średnia ocena: 2.3  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (7)

  • piliery dwa lata temu
    O czym ty kobieto piszesz?
  • qulia1 dwa lata temu
    🤣 bełkocze
  • qulia1 dwa lata temu
    Lepiej?
  • piliery dwa lata temu
    qulia1 Nie, nie jest lepiej. Ani to dowcipne ani refleksyjne; a wers "monotonności ma, zbawienie jest stabilność" - bezsensowny.
  • zsrrknight dwa lata temu
    o "monotonności" pozytywnie... Kto by pomyślał...
  • qulia1 dwa lata temu
    Dziękuję ☺
  • qulia1 dwa lata temu
    Zmieniłam konstesus na bardziej wyraziście smutny wierszyk

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania