Morderca
Ocierałam się o Ciebie
Jak o krawędź brzytwy
Strumienie kropelek
Wyciekły z niebieskiej bluzy
A Ty stałeś tam
Opatulony w szarawy dym
Pomarańczowej nocy
Zwykły smród
Za niego zapłaciłeś
2.50
Bo było warto
Jest Was dwóch
Każdy zabija
Inaczej
Ocierałam się o Ciebie
Jak o krawędź brzytwy
Strumienie kropelek
Wyciekły z niebieskiej bluzy
A Ty stałeś tam
Opatulony w szarawy dym
Pomarańczowej nocy
Zwykły smród
Za niego zapłaciłeś
2.50
Bo było warto
Jest Was dwóch
Każdy zabija
Inaczej
Komentarze (4)
Początek najbardziej mi podszedł. Morderca zabija mordercę. Tylko ten pierwszy jest większym ''psychopatą''. Zabija wolniej. Jeżeli dobrze zrozumiałem. Pozdrawiam - 5
Morderców jest dwóch
Pierwszy jest w zasadzie szybszy
Ten drugi działa wolniej ale bardziej dobitnie prowadzi na cmentarz
To chyba pierwszy utwór (przynajmniej od bardzo dawna), gdzie cyfrowy zapis w ogóle mi nie zgrzyta.
Nie wiem czemu. Po prostu wydaje się tutaj tajemniczo zasadny.
Cieszę się że ten wiersz się w jakiś sposób wyróżnił i dziękuję
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania