Morderca
zabiłem pewną myśl
stawała się niebezpiecznym tworem
coraz mocniej uderzając w podwrażliwą strunę
zbyt wysokim tonem
z ciemnego niepokoju
nasłuchuję podejrzanych głosów
dusząc je na końcu gardła
ciężkim oddechem
mam tylko jedno życie
chcę z nim skończyć
w towarzystwie kilku starych wspomnień
dogasając w promieniach nocnej lampki
Komentarze (6)
Bardzo mi przypadł do gustu ten temat, jak i samo jego ujęcie. Pozdrawiam.
Dzięki za odwiedziny i komentarz.
„coraz mocniej uderzając w podwrażliwą strunę
zbyt wysokim tonem”
Doskonale rozumiem co czułeś pisząc te słowa.
Nie wiem na ile poezja ma odzwierciedlać rzeczywistość, w jakiej części być oderwaną od życia abstrakcją. Czy słowa mają mieć sens, czy po prostu przyjemnie brzmieć dla ucha? Struna ton (a właściwie dźwięk) wydaje, ale uderzyć w nią tonem (n.p. C-dur), to nawet nie zadrży. Ale to detal, nie chcę, żebyś mnie posądził, że szukam dziury w całym. Sam nic podobnego nie potrafiłbym stworzyć, dlatego daję ci pięć pięcioramiennych gwiazdek.
Tak, nie zadrży, ale to skojarzenie, że ktoś np. mówi coś takim albo innym tonem, no a chodzi o to,że myśli tworzą marzenia, które czasami są bardzo niebezpieczne i człowiek, żeby je osiągnąć wiele ryzykuje, często jest za kiepski do ich realizacji. Często tego nie rozumie , no i przydaje się taki morderca.
Sumienie dręczy albo coś innego, ale można zgasić, można zabić myśl i żyć w względnym spokoju... Choć czy cokolwiek to da?
No, nawet niezły wiersz.
Dzięki za komentarz.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania