Morska Dłoń
Gdy patrzę w morską toń
Widzę! Wyciągniętą do mnie dłoń
Szum wody, kropla o kroplę
Ja w tym błękicie chętnie zamoknę
Utonę, szatę opuszczę
Błękit pochłonie całą mą duszę
A gdy stopa dotknie tę toń
Wtedy za nią ujmie mnie dłoń
Pociągnie ciało me spadnie
W błękit chluśnie
Jak kropla o kroplę
Zniknie w toni
W zamykającej się dłoni
Komentarze (2)
Piękna ta metafora, mnie bardzo urzekła, szczególnie ta zamykająca się dłoń na koniec. Nic więcej chyba nie powiem, tylko zostawię 5. :)
Kilka razy przymierzałam się do skomentowania tego wiersza, ale jakoś opornie mi to szło. Metafora jest genialna, właściwie opisałeś ją z takim spokojem i pięknem, które nieco myli czytelnika. Bardzo ładnie napisane, zostawiam 5 :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania