Morski Kapitan
Morski Kapitan
Mój syn jest kapitanem, co jachtem dowodzi,
Po wielkich oceanach pod żaglami chodzi.
Gdy wiatry na masztach tak dumnie rozwinie,
On rusza przed siebie ku wielkiej krainie.
Fale go dumnie niosą przez sine przestrzenie,
Gdzie w sercu ożywa największe marzenie –
O lądach dalekich, o wiatru wolności,
O świecie, co nie zna tej ziemskiej zazdrości.
Gdy noc nad wodami swą ciszę roztoczy,
Srebrzysty nasz księżyc po niebie wprost kroczy.
Tu jacht kapitana śpi w cieniu milczenia,
A morskie syreny nie kryją zdumienia!
Kiedy na oceanie wielki sztorm szaleje,
On jako kapitan wciąż trzyma nadzieję,
Że sprytna załoga i ster w mocnej dłoni,
Przed groźną falą okręt ich obroni.
Gdy morze cichnie, a niebo jaśnieje,
Wesoły wiatr znowu w żagle im wieje.
Śpiewają szanty, mknąc przez wodne szlaki,
Wskazują im drogę powrotu już ptaki.
Kiedy zmęczona łódź do brzegu już płynie,
I groźny żywioł na fali zaginie,
W bezpiecznym porcie czekają już bliscy,
By z wielką dumą uściskać go wszyscy!
Niech wiatr zawsze sprzyja Twojemu sterowi,
Niech czysta przygoda Twe serce odnowi.
Płyń, synu, bezpiecznie przez morza i fale,
Ojcowskie to serce z dumą bije stale.
Komentarze (1)
Piękne rymy oraz opowieść o życiu na morzu i ojcowskiej trosce ciekawie ukazana. 5
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania