Morze poezji
Poezja sztuką jest kochania,
uwodzenia,
rwania kwiatów lilii białej,
tej nieskalanej,
pierwszej wyczekanej.
Łodzią bez żeglarza bez steru,
na morzu pełnym wirów abstrakcji,
wiruje mały poeta,
z nad wiślańskiej nacji,
marzy by przepłynąć morze,
jednocześnie wie, że tego dokonać nie może.
Płynie jednak maniak z uporem,
czekając na literatury skręty,
i możność zaistnienia w wodzie,
gdzie tylko hydry i inne męty.
Wpadnie w końcu do wody,
by stać się tym,
czym staję się słoma,
po kontakcie ze zwierzęciem.
Komentarze (5)
Napisano mi tutaj kiedyś , że wiersze to chodzenie na łatwiznę, a proza to hohohoho. Udowadniasz, że poezja to hohohoho 5
Jezu, co za bzdura. To i to jest bardzo trudne, jeśli chce się stworzyć coś naprawdę dobrego.
W poezji jeden wiersz może wyrażać tyle co cała książka. Oboje macie rację :) Dziękuję za odwiedziny :)
słoma po kontakcie ze zwierzęciem - uśmiałem się lecz nie wiem czy ze smutku czy ze szczerości;) 5
Subtelne gówienko :D Dzięki :P
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania